czwartek, 25 czerwca 2015

Loreal Paris - Skin Perfection - Skoncentrowane SERUM udoskonalające - Perfekcyjna skóra.



Hej Hej :P 

Dziś przyszła pora na serum od Loreal. 
 Nie spodziewałam się,że recenzja ukaże się tak szybko.. no ale cóż ... Jak się coś kończy to trzeba ocenić czy warto czy spełniło oczekiwania a przy okazji może pomoże Tobie w zakupie owego produktu albo odpuszczeniu ;)

A więc zapraszam ! 




Może wstępem zaznaczę swój typ cery.

Jestem posiadaczką cery mieszanej i to w stosunku do niej będę się odwoływać czyli? 

Czy to ona polubiła dany produkt, jak go znosiła i czy za nim zatęskni :)

Mianowicie dla mnie najważniejsze jest aby utrzymać naturalną równowagę skóry.
 Co to znaczy?
 Mam cerę mieszaną a co za tym idzie to fakt taki,że w rzeczywistości jestem posiadaczką dwóch odmian cer : tłustej w strefie - czoło,nos broda i suchej na policzkach. Dlatego idealne są dla mnie kosmetyki,które ani mi jej nadmiernie nie przetłuszczą ani nie wysuszą.
 Dobry krem dla mnie powinien spełniać dwa zadania : nawilżać suche policzki i regulować wydzielanie sebum w strefie "T". 
 Na dzień lubię dosyć lekki krem a na noc coś bardziej treściwego. Dlatego wybór mój padł na to serum, szukałam czegoś co mogę zastosować pod makijaż jako bazę a co pozwoli mi utrzymać cerę w dobrej kondycji. Tym bardziej wybrałam serum zamiast kremu bo pomyślałam,że może tylko mi to wyjść na dobre .. No bo przecież w serum znajdujemy o wiele więcej skoncentrowanych składników aktywnych aniżeli w kremie. 

A więc czy było warto? 

Co mówi Nam o produkcie Producent:


No więc tak w skrócie w czym ma Nam pomóc :

Zaawansowane serum korygujące, które działa w trzech wymiarach:
- zwęża pory,
- eliminuje przebarwienia,
- wygładza.

Skład :
 
Water, Cyclohexasiloxane, Glycerin, Alcohol Denat., Sodium Tetrahydrojasmonate (LR 2412), Ppg-15 Stearylether, Dimethicone, Bis-Peg/Ppg-16/16 Dimethicone, Polysilicone- 11, Dipropylene Glycol, Polymethyl Methacrylate, Ammonium Polyacryldimethyltauramide/ Ammonium Polyacryloyldimethyl Taurate, Hydroxyethylpiperazine Ethane Sulfonic Acid, Eperua Falcata Bark Extract, Dimethiconol, Sodium Hyaluronate, Inulin Lauryl Carbamate, Adenosine, Poloxamer 338, Disodium Edta, Hydroxyethylcellulose, Caprylic/Capric Triglyceride, Lens Esculenta Seed Extract, Lentil Seed Extract, Xanthan Gum, Dextrin, Phenoxyethanol, Ci 77891/ Titanium Dioxide, Mica, Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene, Citral, Citronellol, Parfum (12.11.2014.)

Cena : 

KWC podaje 60zł za 30ml - No nie wiem ... Ja osobiście kupiłam w drogerii NATURA w cenie 34,99zł.

Dostepność: 

Oj widziałam wszędzie.. W rossmanach w naturze ... Myślę,że nie będzie problemu z zakupem :)

Opakowanie :

Dosyć solidne. Bardzo ładna różowa buteleczka z przezroczystym plastikowym "zamykotkiem" :D

Opakowanie z pompką,która dozuje określoną ilość kosmetyku.

Tyle produktu dozuje  jedna pompka.


Konsystencja:


 Jest lekka, dosyć rzadka i trochę jakby żelowa. Zauważycie w środku mini tyciusią różową perłe,która moim zdaniem bardzo przyciaga odbiorcę tak na pierwszy rzut oka :D

  
Zapach:


Bardzo przyjemny, trochę limonka trochę cytrusy jednak też trochę przebija zapach alkoholu przy aplikacji natomiast po aplikacji znika i pozostaje ten cytrusowy zapach :)

Wykończenie :

Efekt jaki pozostawia na skórze tuż po nałożeniu to rozświetlenie. Bardzo szybko się wchłania i nie pozostaje lepki czy coś w tym rodzaju. Wchłania sie do sucha - tak mogę to określić :D Nadaje skórze naturalną poświatę - sprawia,że cera staję się promienna.

Podsumowując:

No dobra wiec jak to ma się wszystko do tego co mówi Nam Producent :

Po 1minucie miałam mieć nawilżoną i miękka skórę - fakt czułam efekt nawilżenia nawet długo po aplikacji gdzie zawsze za każdym razem kładłam na niego podkład. Miękka też była i zastanowiłam się chwile nad tym no i przeanalizowałam skład tego serum a tam baaaaa ! Silikony !!! Pffff wiec stąd ta ekstra jedwabista cera ... No ładnie pomyślałam ale używałam go cały miesiąc codziennie i nie zapchał mnie ani razu, ani razu nic po nim mi nie wyskoczyło - obcych na buzi brak :D więc silikony jak silikony ale dla mnie widocznie nie okazały się być wrogie. Jeśli jesteś czuła na ich punkcie to uważaj bo sporo ich w tym produkcie :) 

Dalej : po tygodniu miałam mieć zmniejszone pory i promienna twarz - więc nie zauważyłam zwężenia porów nawet po miesiącu stosowania ale za to trzeba oddać mu to,że zredukował zaczerwienienia na buzi i wyrównał koloryt cery.

Po miesiącu miałam mieć jednolitą,gładką skórę i brak zaczerwienień - tak było ! Tu się wszystko zgadza.

Co warto podkreślić:  jest to świetny produkt stosowany jako baza pod makijaż . Nie roluje się po nałożeniu podkładu - a nakładałam różne. Bardzo przyjemnie pachnie,choć wyczuwalny jest delikatnie zapach alkoholu więc jeśli tego nie lubisz to może Ci to przeszkadzać. Ogromną zaletą jest fakt,iż bardzo szybko się wchłania, znika momentalnie, nie lepi się nic nie klei. Według mnie nie nadaje się do użytku na noc ponieważ jest to produkt dosyć delikatny a buzia nocą potrzebuje głębokiej regeneracji i nawilżenia. Ten produkt daje nawilżenie ale nie jakieś bardzo zauważalne. Nie uczulił mnie, nic mi po nim nie wyskoczyło, bardzo dobrze współgrał z moją cerą. 

Jeśli spojrzeć na cały skład to można dodać,że molekuła o której wspomina Producent daje w danym preparacie efekt wygładzenia,ujednolicenia i zagęszczenia skóry. Natomiast LHA jest to Kwas lipohydroksylowy czyli nowa pochodna kwasu salicylowego,która działa podobnie lecz w dużo mniejszym efekcie - jest łagodniejszy. Więc co wnosi w preparat? On ma tu za zadanie ujednolicić koloryt cery, oczyścić pory i zmniejszyć ich widoczność oraz wygładzić "kurze łapki".



Dla mnie jedynym minusem jest to,że bardzo szybko się skończył, praktycznie miesiąc i było po nim a używałam go tylko rano mniej więcej 3pompki na twarz. Buteleczka zawiera 30ml preparatu wiec dużo nie dużo - dla mnie jak na serum jest to dużo więc zupełnie byłam zaskoczona tym,że tak szybko ubywa :(

Wrócę do niego na 100% - polubiłam ten produkt ale też nie oczekiwałam po nim cudów, chciałam coś lekkiego fajnego na dzień pod makijaż i znalazłam wiec jeśli szukasz czegoś podobnego to prawdopodobnie będziesz jego fanką. Myślę również,że gdyby cena za ten produkt wynosiła 60zł tak jak podaje nam KWC - to nie zakupiłabym go ponownie na pewno bo od produktu za 60zł oczekiwałabym czegoś więcej a przynajmniej tej wydajności. A tutaj za te 30zł mogę to przeboleć i wydać raz na miesiąc.

Mam nadzieję,że post okazał się być pomocny :* 

W przyszłości skuszę się na kremy z tej samej serii i wypróbuję tą opcję. Narazie czekają na mnie kolejne kremy w kolejce do testowania więc na razie pasuje z kosmetycznymi zakupami do pielęgnacji buzi ale w przyszłości na pewno zakupie całą resztę i dam znać czy polubiłam się z nimi i czy były wydajniejsze niż ich brat. No zobaczymy ...

Żegnam się i pozdrawiam serdecznie :*

Do następnego M :*

 




2 komentarze:

  1. Ja testowałam krem z tej serii i szczerze mówiąc skład trochę mnie rozczarował. A ponieważ ostatnio muszę bardzo dbać o cerę ze względu na przebarwienia darowałam sobie zakup pełnowymiarowego słoiczka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę a zastanawiałam się nad tym kremem powiem Ci szczerze . Chyba poczekam jeszcze z jego zakupem bo mam do testu dwa inne więc narazie odpusczam . I oczywiście zaraz sprawdzę cały skład bo jeśli szału nie ma to nie ma sensu testować nawet ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń