czwartek, 30 lipca 2015

Ulubieńcy Lipca 2015 | REVLON | DR.IRENA ERIS | MAC | GUERLAIN | AVON | CHANEL |

Witam Was Kochanii w trzecich już ulubieńcach u mnie ;)


Piękny miesiąc Lipiec !

Był w Polsce hah

U mnie pięknych dni w miesiącu lipcu pod względem pogody było max 5 :D

A zatem u mnie okropny,pochmurny z przewagą 18-20 stopni - nie więcej :D

Zdecydowanie mogłam nosić tony makijażu jak to jesienią bywa - no bo miałam istną jesienną pogodę, brakowało tylko opadających liści i wszystko byłoby zgodne :P ( Oczywiście żartuję,pełny makijaż na co dzień u mnie zdarza się rzadko) :)

Zdecydowanie osoby przebywające w Polsce miały istną Majorkę pod względem upałów albo i lepiej :D Lucky You !!!

Aczkolwiek czy upał to dobry czas na full makeup ?

Dla mnie nie ! Lato jest okresem gdzie maluję się minimalnie (podkład,puder,bronzer i róż bądź rozświetlacz, maskara i WIOOOO w drogę :) ! ),  chyba też dzieję się tak również ze względu na leniucha śmierdziucha jak i pewnie dlatego,iż kiedy jest upalnie nie do końca dobrze się "nosi" kosmetyki na buzi. Wtedy wyznaję zasadę - kto musi ten nosi ! Więc do pracy jak najbardziej ale zaraz po zmywam wszystko i lubię siebie w totalnym nagim "no makeup"  ! :D

Stąd też ubogo w tym miesiącu jeśli chodzi o kosmetyki kolorowe jak i pielęgnacyjne bo tu też w zasadzie nic się nie zmieniło.

Mam wrażenie,że wszystkich lipcowych ulubieńców,których dla Was wybrałam już widzieliście u mnie więc z góry Was przepraszam,że ten miesiąc akurat taki nudny i mało interesujący...

Oczywiście nabyłam sporo nowości ale jestem na etapie użytkowania więc na pewno Sierpień będzie o niebo lepszy ;)

Więc post mały ale cały ;)

Zapraszam !




Zacznę od twarzy :

Już wspomniałam,że pielęgnacja się nie zmieniła ale jeśli chodzi o podkład to tu owszem. Przez cały miesiąc używałam jednego a mianowicie był i jest to Revlon Colorstay 24hrs Normal/Dry Skin - mój odcień to 180 Sand Beige




Kiedyś dawno dawno temu byłam miłośniczką całkowitego matu na twarzy więc też kochałam się w wersji dla cer tłustych mieszanych ale ten czas już dawno za mną . Ten wydaje się być lżejszy to na pewno ! Ma mniejsze krycie lecz można je budować więc spokojnie uzyskacie naprawdę zadowalające krycie no i nie przesusza skóry tak jak robił to jego brat - przynajmniej u mnie ;) Poza tym nigdy nie potrzebowałam większego krycia w podkładach więc zupełnie nie rozumiem dlaczego wtedy tak namiętnie stosowałam tą wersję pierwszą ! Myślę,że był czas kiedy "nastał" po prostu szał na ten podkład i chyba tu uległam właśnie pod tym względem. Teraz jest czas kiedy nie potrzebuję ani mocnego (pełnego) krycia jak i staram się trzymać z daleka od podkładów długotrwałych,zastygających. Obawiałam się ,że ten taki może być ale ku mojemu zdziwieniu nie ! Jest lekki, bardzo komfortowy w noszeniu, łatwy w obsłudze - nie robi plam,ładnie się rozciera, przyjemnie pachnie i trzyma się u mnie cały dzień na buzi bez poprawek w ciągu dnia nie przesuszając skóry przy czym wygląda nienagannie cały dzień i o dziwo nie jest podkładem zastygającym! Makijaż wygląda świeżo,nienagannie ! Bardzo się polubiliśmy ;)

Jako bazę zawsze od dłuższego czasu stosuję Dr.Irena Eris Radiance Base with hyaluronic acid - nie jest to tani produkt ale wart swojej ceny pod każdym względem. Skóra wygląda na wypoczętą przy czym możemy ją zastosować na trzy różne sposoby - jako bazę pod makijaż , jako dodatek do podkładu dodając mu efekt rozświetlenia jak i samego rozświetlacza stosując na podkład w miejscach gdzie normalnie nakładamy rozświetlacz ! Jest boski jako produkt a efekt jaki daje jest niesamowity. Jestem pewna,że kiedy mi się skończy pójdę po niego ponownie. Absolutnie mój faworyt !!! 





Jeśli jesteśmy przy bazach pod makijaż to może któraś z Was ma swoja sprawdzoną bazę, na której można polegać i może mi polecić? Zamierzony efekt - wygładzenie skóry :)

Następnym w kolejce jest róż. Róże z firmy MAC ahhhhhh co oni mają za wybór róży uhhhhh żałuje,że mam ich tylko dwa ale w przyszłości na pewno będę poszerzała kolekcję. 

Co jest takiego wyjątkowego?


Trwałość,odcień i wydajność. Zacznę od tego,że ten akurat odcień mam już jakiś hmmm coś ok roku i zużycie zerowe przy praktycznie codziennym użytkowaniu ! Więc nie wiem na ile mi on starczy ale chyba na wieki :D Zauważycie mały ubytek na zdjęciu - "dziabło" mi się pazurem przypadkowo :| :P Odcień świetny ! Mój Peachykeen. Ożywia cerę dając jej naturalnego rumieńca i przy nim totalnie można zrezygnować z rozświetlacza ponieważ on sam w sobie zawiera poświatę,taflę która przepięknie odbija światło. Jest cudowny !

Jeśli chodzi o makijaż twarzy to by było na tyle ...

Wiem !

Wstyd mi ...

Ale tak wyszło w tym miesiącu , nic nie poradzę :P

Usta niezmiennie 3 pomadki, 3 kolory :



  1. Guerlain Rouge Automatique 143 - ten odcień jest idealny pod względem jego krycia, można nim uzyskać bardzo wyraźny kolor koralowo-brzoskwiniowy jak i bardzo delikatny odcień brzoskwini, wszystko zależy od tego na jak intensywny kolor macie akurat ochotę - on daje tę możliwość, wszystko zależy od ilości. 
  2. Avon - Zmysłowa Przyjemność - Garden Rose, bardzo uniwersalny odcień,który pasuje praktycznie do każdego typu urody. Trwałość na 5, bardzo przyjemnie się ją nosi :)
  3. Chanel Rouge Coco Shine 54 Boy - bardzo delikatny,praktycznie mało widoczny nudziak z delikatnymi drobinkami. Lubię go najbardziej za efekt jaki daje na ustach bo obojętnie jak suche macie usta on daje naturalny wygląd ładnie nawilżonych ust. Kolor jak dla mnie idealny na każdą okazję :) Pasujący do każdego makijażu oka :)

Oj Kochanii mam cichą nadzieję,że chociaż minimalnie udało mi się Was zaciekawić :)

Dla mnie miesiąc Lipiec był pracowity ale nie aż tak jakbym chciała żeby był :D Przez ta pogodę chyba nie działałam na 100% ! Mogę mieć tylko nadzieję na lepszy następny ;)

A jacy są Wasi Lipcowi Ulubieńcy? 

Żegnam się z Wami dzisiaj .

Pozdrawiam i do następnego M :*


4 komentarze:

  1. Również lubię Revlon :) Kolor pomadki Guerlain jest bardzo w moim typie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam róże Maca <3 a Boy jest niezbędnym kosmetykiem w mojej kosmetyczce - kocham ten kolor!

    OdpowiedzUsuń
  3. pomadka z Chanela przecudowna muszę na nią zerknąć tak na żywo :) zostaje u Ciebie na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń