poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Ulubieńcy miesiąca SIERPNIA | John Frieda | MAC |

Sierpień mamy już za sobą a co za tym idzie to i praktycznie cało lato również .

Osobiście nie miałam nic z tego miesiąca, nie wiem gdzie on był i jak przeleciał a to z tego względu,że pracowałam praktycznie 7dni w tygodniu do bliska 10h codziennie - więc było pracowicie !

Bez żadnych długich wstepów 

Zapraszam na ulubieńców !



Bardzo dużo nowości pojawiło się u mnie,których nie mogę zaliczyć jeszcze w tym miesiącu ponieważ niektóre były kupione w trakcie miesiąca a niektóre pod koniec. Myślę,że Wrzesień będzie bardzo ciekawy ;)

Mój makijaż jeśli chodzi o całe lato ograniczał się do minimum - podkład,puder,bronzer i tusz do rzęs i to wszystko. Z czego wszystkie te produkty były dosyć starawe,które miałam już w kosmetyczce i albo niczym szczególnym się nie wyróżniały albo po prostu chciałam je wykończyć do końca.

Pojawiły się tylko dwa kosmetyki,które skradły moje serce,którymi jestem oczarowana i bez których na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie funkcjonowania. Też dlatego o jednym z nich rozpiszę się dosyć sporo a do drugiego podam Wam linka ponieważ ma on swój osobny post ;)



Tutaj nie może być żadnego zaskoczenia jeśli napiszę,że pierwszym ulubieńcem jest róż do policzek firmy MAC w odcieniu Harmony,którego używam w roli bronzera.


Tutaj znajdziecie więcej informacji na jego temat KLIK .
Dodam tylko,że na pewno zostaje ze mną na dłużej ! Jak nie na stałe. Bardzo wydajny kosmetyk wart każdej wydanej złotówki ! Bardzo dawno żaden produkt nie chwycił mnie tak mocno, widzę efekt jaki daje w moim makijażu  a jaki da mi każdy inny mój bronzer ! Na dzień dzisiejszy niezastąpiony kosmetyk,absolutnie używany każdego jednego dnia w miesiącu Sierpniu :)

Kolejnym a zarazem ostatnim już ulubieńcem jest odżywka do włosów,którą kupiłam właściwie już w lipcu lecz nie chciałam się wtedy jeszcze o niej wypowiadać bowiem nie był to pełen miesiąc użytku,no ale teraz już jest !


Jest to odżywka John Frieda Sheer Blonde  odżywka ułatwiająca rozczesywanie everlasting blonde przedłużenie trwałości koloru.

Co wiemy o marce John Frieda?

John Frieda swoją karierę rozpoczął w wieku 16 lat jako asystent Leonarda - legendy fryzjerstwa lat '70. Szybko stał się w pełni zasłużenie cenionym stylistą. Pracował dla brytyjskiego Vogue'a i Harpers & Queen, gdzie stawił czoła wyzwaniu przygotowania bajecznych fryzur w zaledwie kilka minut.

Kiedy dostrzegł, że różne rodzaje włosów, tak jak różne typy cery wymagają dostosowanej do ich potrzeb pielęgnacji, rozpoczął współpracę z chemikami. Pragnął opracować formuły przeznaczone dla odpowiednich typów włosów, które dyscyplinowałyby je i umożliwiały osiągnięcie optymalnych efektów stylizacji.

Produkty marki JOHN FRIEDA można znaleźć zarówno w salonach fryzjerskich, jak i w sieciach sklepów na całym świecie. Po prawie czterech dekadach obecności na rynku, nadal prawdziwe jest stwierdzenie, że "Nikt nie zna włosów jak John Frieda".

Cena tej odżywki to 35zł na stronie Sephora,nie jestem pewna czy w Rossmanie dostępna jest akurat ta ale inne tej firmy są i chyba wszystkie właśnie na pograniczu tej kwoty. Ja za swoją dałam 89 koron duńskich wiec przepłaciłam ale tutaj taniej jej nie znajdę,wszędzie są takie ceny więc niedługo będę w Polsce to zrobię sobie zapas.





 Formuła odżywki do rozczesywania z olejkiem z krokosza barwierskiego i ekstraktem z bergamotki chroni kolor blond zapobiegając matowieniu i pozostawia włosy miękkie w dotyku.

* Olej pochodzi z rośliny botanicznej znanej jako Carthamus tinctorius. Posiada ona bardzo charakterystyczne, błyszczące i liczne liście w kolorze jasnożółtym lub ciemnoczerwonym. W składzie oleju z krokosza najwięcej można znaleźć kwasu linolowego oraz niezbędnego wielonienasyconego kwasu oleinowego, kwasu palmitynowego oraz kwasu stearynowego. Zawiera on również alfa-tokoferol, czyli witamine E w swojej naturalnej postaci.

To podstawowe jej zadanie,które u mnie spełnia nie w 100% a w 200 %. Nie miałam odżywki,która po umyciu i wysuszeniu zostawiłaby je aż tak miękkie i puszyste w dotyku. Włosy maja niesamowity blask dzięki niej i do tego ślicznie pachną. Zapach jest bardzo świeży i przyjemny,czuć go po umyciu lecz później się ulatnia :)
Od zawsze używałam ciężkich odzywek do włosów albo specjalistycznych masek w celu ujarzmienia moich włosów. Mam z nimi wielki problem bowiem one ciągle się puszą i jeżą :D Po tej odzywce mogę spokojnie zostawić do wyschnięcia po czym gotowe są do "użytku" - wiadomo nie są w pełni gładkie i takie jak po wyprostowaniu prostownicą ale są w stanie użytku i można spokojnie wyjść bez jakiejkolwiek dodatkowej roboty.

Właśnie ta odżywka oddała mi sporo czasu,którego zawsze spędzałam przy ogarnięciu moich włosów ! Stosowałam 1500 olejków,odzywek i Bóg wie czego jeszcze i uzyskiwałam ten sam efekt co teraz po jednym produkcie. Więc dla mnie nr.1 jeśli chodzi o moje dotychczasowe doświadczenie z włosami :) Jest jeszcze szampon z tej samej serii aczkolwiek ja mam swój Neutral,którego nie zamienię na żaden inny !

Obecnie szukam nowego serum do włosów ale może również być olejek. Ostatnim moim olejkiem był Loreal Mythic Oil - ale ujrzał deńka więc szukam czegoś nowego.

Jeśli macie jakiś sprawdzonych - naprawiaczy włosów :D To piszcie w komentarzach na dole bo nie ukrywam,że moja wiedza na temat produktów do włosów narazie ogranicza się do tych najpopularniejszych więc fajnie znaleźć coś co komuś się sprawdza bo i może dla mnie też będzie trafne ;)

I to tyle jeśli chodzi o ten miesiąc...

Nie za wiele ale oba produkty mogę z całego serca gorąco Wam polecić !

Przypominam,że post nie jest sponsorowany a dane kosmetyki są moim osobistym wyborem i zakupem a opinia na ich temat jest tylko i wyłącznie moją opinią ;)

Dajcie znać co Wam się sprawdziło w miesiącu Sierpniu i czy tak jak ja przegapiliście cały Sierpień na rzecz pracy  :D

Buziaki

Do następnego M :*



11 komentarzy:

  1. Tak jak Ty cały sierpień w pracy, lipiec tak samo :P Eh, te życie :D Frieda'e miałam i mi nie podpasował, Maca nie mam u siebie w mieście, więc na razie się na niego nie czaję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wygląda to tak : jak pracuje to narzekam,że za dużo pracuje ale jak mam dzień wolny to tylko chodzę i patrze co by tutaj zjeść i to z nudów wszystko więc nie wiem co gorsze hah :D

      Usuń
  2. Uwielbiam Harmony z MAC-a, ale Ty już o tym wiesz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej!
    Zostałaś przeze mnie nominowana do LBA. Szczegóły znajdziesz na moim blogu.
    Powodzenia i pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze nigdy nie mialam nic tej marki, a ponoc jest fajna :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten róż z Maca pewnie świetnie wygląda na skórze, ma piękny odcień!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przekonałaś mnie kochana :) Jak tylko wykończę moja obecna odżywkę, do koszyka trafi Everlasting. Pozdrawiam i życzę Ci miłego dnia :***

    OdpowiedzUsuń