środa, 11 listopada 2015

NARS Audacious Lipstick |



 Kochane dzisiaj post o moich w sumie najnowszych nabytkach jeśli chodzi o pomadki.
Nie mam i nigdy nie miałam nic z firmy NARS z jednego prostego powodu - ceny ! Są kolosalne ! Pomadki są to produkty,których używam namiętnie bez względu na to czy wykonuje makijaż czy też po prostu go nie mam więc nie boje się o fakt,iż nie zostaną wykorzystane.
Po krótkim czasie stosowania mam już swoją opinię na ich temat i chętnie się nią z Wami podzielę :)

Zapraszam do dalszej części ...

Kolekcja szminek ‚Audacious Lipstick’ powstała z okazji 20-lecia firmy NARS. Każda jedna pomadka została nazwana żeńskim imieniem - jest ich aż 40! Od nudziaków przez róże,fiolety i czerwienie po bardzo ciemne śliwki czy brązy i bordo. Szminki są do kupienia na stronie NARS i w zagranicznych Sephorach i kosztują  32 USD lub 30 Euro.

NARS ‚Audacious Lipstick’ mają czarne metalowe opakowanie z magnetycznym zamknięciem.

Jedna sztuka to 4.2 g produktu.Pomadki są bardzo mocno napigmentowane, kremowe - wręcz masełkowate, o satynowym wykończeniu. Pełne krycie uzyskujemy już po pierwszej aplikacji na ustach.
Vera

Kolor ładnie się nosi - nie rozmazuje w ciągu dnia i schodzi równomiernie. Usta po ich "noszeniu" są dobrze nawilżone, gładkie więc absolutnie nie wysuszają ust :)


W posiadaniu mam pięć odcieni : VERA, JULIETTE, GRACE, MICHIYO, LESLIE.

JULIETTE - pastelowa jasna brzoskwinia


LESLIE -  rodzina brązów, bardzo przygaszona wręcz brudna ciemna czerwień z domieszką ciepłego rudawego brązu. Cudowny kolor ,w okresie jesiennym idealna !


VERA - odcień ciemnej maliny


GRACE - najpiękniejszy odcień w całej mojej kolekcji pomadek ! Żywy koral,który trochę ma w sobie czerwieni,trochę różu - przepiękny kolor ! Będzie odpowiedni dla każdego typu urody aczkolwiek latem do opalonej lekko skóry - bajka :)


MICHIYO - bardzo żywy róż,wręcz neonowa fuksja



Aktualnie są to moje ulubieńce jeśli chodzi o moje wszystkie pomadki. Kocham je za łatwość aplikacji,za krycie i oczywiście za kolory ! Jedynym minusem jaki w nich widzę pomijając cenę to opakowanie - fakt jest bardzo poręczne z magnesem idealna sprawa,lecz tworzywo z którego zostało ono stworzone pomyłka. Jedno dotkniecie paluchem i kleks na opakowaniu :( ale niestety to typowe nie tylko dla pomadek firmy NARS ale dla całego ich asortymentu, więc za to ogromny minus.

Mam nadzieję,że kiedyś dane mi będzie jeszcze dokupić może trochę większy zapas nudziaków natomiast teraz wybrałam te odcienie,które widziałyście wyżej. Poniżej wrzucam dodatkowe zdjęcia abyście mogły dokładnie popatrzeć na kolory,opakowania i jak wyglądają na ustach.

Dzisiaj to już wszystko. Jak zawsze dziękuje Wam za poświęcony czas i zapraszam do komentowania poniżej. Dajcie znać,który z kolorów przypadł Wam do gustu i czy Wy posiadacie jakiś produkt marki NARS,który podbił Wasze serca. Nie musi to być produkt do ust ! Piszcie śmiało,chętnie poczytam :*

Do następnego M :*



Michiyo


Juliette


Grace

20 komentarzy:

  1. Jakie piękne, Juliette to mój kolor <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, aż 5 odcieni ?! Lubię Narsa za podkład Sheer Glow! Chętnie spróbowałabym tych pomadek, ale jestem goła i wesoła :)) Buziak kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowy wygląd bloga jak najbardziej na plus!

      Usuń
    2. No cena jest konkret,nie ma co ukrywać. W ogóle cała marka,wszystkie produkty mega drogie stąd nigdy na nic się nie decydowałam. Dobrze,że pomadki mnie nie zawiodły bo byłby płacz ;) Faktycznie zmiany powstały na blogu ale sama tego nie dokonałam ... Buziakiii :*

      Usuń
  3. Druga z pierwszego zdjęcia ma genialny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ladne kolory :) chociaż opakowanie też wpada w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ladne kolory :) chociaż opakowanie też wpada w oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie bardzo ładne tylko,że nie praktyczne - szybko się brudzi,już po pierwszym dotknięciu. Niby to nic ale jednak malutka wada jest :D

      Usuń
  6. Wszystkie kolory mi się bardzo podobają :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz rację, Grace jest najpiękniejszym odcieniem:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ojejuuu oszalałam z zachwytu jak te szminki wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeden kolor ładniejszy od drugiego. Pięknie wyglądają te cudeńka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wyobraź sobie 40ści odcieni i mnie wśród nich hahaha

      Usuń
  10. Wszystkie kolory piękne, nie mogłabym się zdecydować :) Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej ta fuksja. Przepiękna *-* Chcę jąąąą :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowne są! JULIETTE musi być moja! ♥ Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń