wtorek, 5 stycznia 2016

ULUBIEŃCY GRUDNIA 2015 | The Body Shop | MAC | Benefit | Urban Decay | Eveline | Smart Girls Get More |

Ostatni ulubieńcy minionego roku z opóźnieniem ;)
Po krótkim wolnym jakim były Święta Bożego Narodzenia wybyczyłam się za wszystkie czasy ! Pożarłam tony kalorii - lecz jak tu dbać o linię jeśli odwiedza się rodzinny dom i zajada dobrociami przygotowanymi przez Mamę ;) Ten czas to dla mnie zupełne odcięcie od rzeczywistości i przejście do innego,magicznego czasu jakim jest okres Świąteczno - Sylwestrowy ! Każdy spędza czas Świąteczny na swój sposób - mój jest prosty : odcięcie się od internetu,telefonów i telewizji. Polecam ! Spokojna głowa gwarantowana ;)
Swoich ulubieńców w sumie powielałam z poprzedniego miesiąca więc jeśli przegapiłaś Ulubieńców Listopada 2015 to link znajdziesz tutaj .
Wzbogaciłam się o nowe podkłady ale za wcześnie by o nich mówić ! Natomiast znalazłam kilka kosmetyków,produktów wartych polecenia ! A więc zapraszam na ulubieńców GRUDNIA !

Pielęgnacja twarzy,ciała i włosów w Grudniu za bardzo nie uległa zmianie ale znalazłam idealny krem do rąk !
Seria HEMP , The Body Shop i ich cudowny krem ! Minusem może być na pewno cena 100ml - 49zł , aczkolwiek ten kosmetyk jest zbawicielem dla moich przesuszonych dłoni a jeśli masz problem z bardzo suchą skórą dłoni to pewnie przyznasz mi rację,że za cenę komfortu i ulgi ta kwota nie jest czymś nieosiągalnym ! Swojego dorwałam w zestawie z trzema innymi kremami tej marki,a moja pojemność to 30ml.
Cały zestaw wyniósł mnie 169 koron duńskich więc jakieś 90zł.
Mam bardzo suchą skórę na całym ciele ale moje dłonie zawsze były i są w tragicznym stanie,jakbym w ogóle o nie nie dbała - a to nieprawda ! Zawsze zwracam uwagę na dłonie u drugiej osoby i przywiązuję u siebie wielką wagę aby wygląd moich dłoni był schludny,czysty i zadbany ! Aleee ... przyszedł taki kryzys,że już nie wiedziałam co mogłabym jeszcze zrobić aby wyglądały one lepiej. Wtedy kupiłam krem do rąk z marki The Body Shop - strzał w dziesiątkę !!!!
Wybawił mnie od przesuszonej skóry a co najważniejsze pozostawia efekt na długi czas. Krem jest bardzo gęsty,treściwy a w główny skład wchodzi wyciąg z marihuany,który regeneruje,długotrwale nawilża skórę dłoni. Oczywiście znajdziemy tam również glicerynę,lanolinę i alantoinę,które koją i tworzą lekki film ochronny po nałożeniu produktu.



 Krem ma specyficzny,ziołowy dla mnie śmierdzący zapach co jest minusem aczkolwiek efekt rekompensuje wszystko.Gorąco mogę Wam go polecić bo po prostu DZIAŁA ,wystarczy bardzo mała ilość aby pokryć całe dłonie. Wysoki komfort i przyjemność dotyku przez długi długi czas to wielka zaleta,której nie dał mi dotąd żaden inny krem do rąk !
 Od razu przejdę do kolorówki bo tak jak wspomniałam na początku,w Grudniu powielałam ulubieńców z poprzedniego miesiąca a pisanie dwukrotne o nich mija się z celem. W kosmetykach kolorowych przypadł mi bardzo do gustu podkład i puder w jednym MAC Studio Fix, mój odcień to NC20.

 Jak dla mnie kosmetyk idealny. Dzieki niemu mój makijaż skraca się do minimum możliwości ! Stosuję go dwojako : przeważnie po prostu jako podkład lub jako puder rzadziej. Nie mam problemów skórnych,żadnych przebarwień czy blizn więc u mnie rolę podkładu wypełnia w 100% ! Natomiast kiedy potrzebuję mocniejszego makijażu,na wyjścia wtedy aplikuje go na podkład co daje mi jeszcze mocniejsze krycie. Co w nim lubię ? Naturalny efekt i szybka aplikacja . Jeśli chodzi o trwałość to jeśli masz cerę tłustą polecałabym raczej stosowanie go na podkład w celu jego utrwalenia, jeśli masz cerę suchą daruj sobie go jako podkład bo może nadmiernie wysuszyć buzię, natomiast jeśli potrzebujesz czegoś dla przypudrowania strefy T lub nie masz większych problemów skórnych tak jak ja i zależy Ci na czasie wtedy będzie to strzał w dziesiątkę !

Wydaję mi się,że szybko pojawiło się denko aczkolwiek używany dzień w dzień w roli podkładu a więc w większej ilości - ubytek widoczny na zdjęciu. Mam go od połowy października ! Myślę,że stosowany tylko i wyłącznie w celu matowienia strefy T lub przypudrowania całej buzi powinien starczyć na mega długi czas !
Jeśli jesteśmy przy tematyce podkładów to muszę polecić bazę pod podkład,którą uwielbiam ! Benefit POREfessional. Lekka,beztłuszczowa baza idealnie trzyma w ryzach cały makijaż zapewniając komfort i matowy efekt. Minimalizuje widoczność porów a po nałożeniu pozostawia idealnie gładką i aksamitną skórę. Swoją kupiłam w wersji miniatury,która kosztowała mnie coś w okolicy 45-55zł za 7ml kosmetyku,natomiast dostępne są wersje większe - 22ml za 159zł i 44ml za 259zł. 

Róż i bronzer . Róż nowość u mnie,bronzer stary wyjadacz !

Za ten róż zapłaciłam chyba 6zł w drogerii Natura ! Wcześniej nie spotkałam owej firmy(nazwa firmy ciężka do sprecyzowania)posiada w sobie dosyć widoczne drobinki ale po aplikacji gdzieś znikają i już ich nie ma :D Trzyma się cały dzień i ma piękny delikatny kolor !



Bronzer to mój stary wyjadacz wśród wszystkich moich pudrów brązujących ! MAC Bronzing Powder w odcieniu Refined Golden. Również posiada drobinki,które po aplikacji ciężko wychwycić. Ma świetny ciepły odcień lecz nie pomarańczowy. Sprawdzi sie przy bledziochach.


Makijaż oczu należał do dwóch palet od Urban Decay a konkretnie 5odcieni z tych palet. Jeden z palety Naked3 - Liar :
 Jeden odcień a wykonuje robotę za trzy inne :)
Z palety Smoky :


Jeśli jesteśmy przy cieniach i oczach to nowością u mnie jest również Eyeliner od Eveline. Eveline Liquid Precision eyeliner kosztował mnie 10,99zł. Bardzo fajny produkt,wysycha do matu,nie rozmazuje,łatwo aplikuje i utrzymuje przez cały dzień bez zmian.

Brwi ! Zawsze szukałam żelu,który utrwali włoski ale ich nie sklei, żelu który utrzyma się cały dzień i moje brwi w nienaruszonym stanie przez długi czas i znalazłam ! MAC Pro Longwear Waterproof Brow Set, mój odcień to : Emphatically Blonde. Posiada bardzo malutką szczoteczkę,dzięki której jestem w stanie dokładnie nadać kierunek brwiom jak i pokryć je po całości. Cudowny produkt ! Wart polecenia blondynkom o ciemnych swoich brwiach - żel ten dodatkowo rozjaśni włoski co nada delikatniejszą oprawę oczu jak i będzie po prostu bardziej pasował do koloru włosów a brwi nie trzeba będzie rozjaśniać ! 

 Kończyc ustami typu Kylie Jenner zainteresowała mnie konturówka do ust MAC w kolorze Soar i szczerze - jest ogień ! Przepiękny odcień a kosmetyk utrzymuje się jak dobra długotrwała pomadka.



I to już wszystko Kochane w ostatnich ulubieńcach 2015r . W komentarzach poniżej piszcie o swoich ulubieńcach,co u Was się sprawdziło i jakich kosmetyków z czystym sumieniem pozytywną recenzje można puścić w świat ! :D Buziaki przesyłam i do następnego M :*

26 komentarzy:

  1. Ta baza Benefit jest na mojej liście zakupowej :) z tych produktów znam tylko eyeliner Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żel do brwi mi się najbardziej podoba. Jest wydajny? :)
    Bronzer też przypadł mi do gustu, ale nie wiem, czy drobinki nie byłyby u mnie zbyt widoczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie MAC w swojej ofercie ma podobny odcień bronzera bez złotych drobinek ale u mnie (bladziocha) nikła szansa aby dostrzec te drobinki na skórze więc tutaj byłabym spokojna. Co do żelu mam go od około 2msc używam dzień w dzień i szczoteczka wyciąga nadal tyle samo produktu ile wyciągała od początku. Zapowiada się na bardzo wydajny kosmetyk !

      Usuń
    2. Muszę się zastanowić nad kupnem :-)

      Usuń
    3. Muszę się zastanowić nad kupnem :-)

      Usuń
  3. Mam chęć na ten krem tylko zapach mnie martwi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz sama sprawdzić bo spotkałam się z opiniami,że niektórym ten zapach przypadł do gustu więc kto wie ... Ziołowe mazidło - dla mnie szału nie ma ale nie odstrasza i da się znieść ;)

      Usuń
  4. eyeliner z Eveline - mój ulubiony pod każdym względem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki krem do rąk by mi się przydał :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam nic z Twoich ulubienców. Kremy TBS bardzo przypominają te z L'Occitane. Porównując do nich to cena bardzo przyjemna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybierałam pomiędzy TBS a L'Occitane i jednak bardziej w pierwszym kontakcie wolałam te z TBS. Nigdy nic nie miałam z L'Occitane a może to i błąd bo marka bardzo ceniona i lubiana przez wiele osób ;)

      Usuń
  7. Piękne kosmetyki. Wkurza mnie to w gotowych paletach, że z całego zestawu cieni korzysta się czasami tylko z połowy. Gdyby tak można było kompletować samemu palety Naked :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból ! Wielokrotnie kupuję palety tylko ze względu na 3 góra 4-5 odcieni a cała reszta pozostaje w bardzo rzadkim użytkowaniu ;/ i nie wiem co jest lepsze kolekcjonowanie palet czy cała sterta pojedynczych cieni :D Z palet Naked mam wszystkie i chyba ta ostatnia Smoky jest moją ulubioną ;)

      Usuń
  8. Wspaniale paletki naked i te kremy TBS

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam żadnego kosmetyku z Twoich ulubieńców :/ A szkoda, bo zapowiadają się ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  10. no, no bedzie trzeba je sprawdzić ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Martynko a moje odkrycie grudnia to Coconut Beauty Oil firrmy Tisserand Aromatherapy,bardzo przyjemny kosmetyk do twarzy,zapach moze dosc specyficzny jesli ktos nie zna prawdziwego zapachu oleju kokosowego lecz mnie absolutnie nie przeszkadza a z olekju jestem bardzo zadowolona,mozna go tez stosowac na wlosy.Zawiera zaledwie dwa skladniki:olej kokosowy i witamine E.Wspaniale nawilza,odzywia,skora jest gladka,aksamitna i promienna.Polecam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygooglowałam Twojego ulubieńca i przyznam się,że pierwszy raz spotykam się z tą firmą. Zaraz muszę poczytać więcej i przybliżyć sobie ich ofertę ;) Dzięki !

      Usuń
  12. Ciekawi ulubieńcy, planuję zakup studio fix. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo podobają mi się opakowania tych kremów, może i drogie ale grunt, żeby były skuteczne

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mam żadnego z Twoich faworytów grudniowych, choć dziś oglądałam kosmetyki "Smart Girls...", ale w końcu na żaden się nie zdecydowałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Żel z maca mam dokładnie w tym samym kolorze, ale dla mnie jest za jasny więc go troszkę przyciemniam :)
    Puder Studio Fix z Maca i kremy z TBS chętnie bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremy rewelacja,szczególnie ten z serii Hemp.

      Usuń