środa, 30 marca 2016

Ulubieńcy MARCA 2016 | Początek wiosny | Too Faced | Becca | Kryolan | Catrice | MAC | Maybelline | Inglot | Pierre Rene |

Początek wiosny to czas,w którym łapię każdy promyk słońca bo tu gdzie mieszkam słońca jak na lekarstwo ! Wiosną też szału nie ma ale w znacznej mierze aura za oknem się zmienia !

I własnie to co dzieje się za oknem ma wielki wpływ na to co ubieram i jak wykonuję makijaż !

Wiosną budzi się życie więc i na mojej twarzy budzi się błysk przede wszystkim !
Ahh te rozświetlacze - któż by nie spojrzał stwierdzi,że jest to absolutnie wyjątkowy kosmetyk !

Zapraszam na moich ulubieńców miesiąca MARCA ! <3


Na powyższym zdjęciu same widzicie,że w tym miesiącu kolorówka przejęła pałeczkę !

Również w Marcu zmieniłam swoją pielęgnację na kremy i maseczki z rynku koreańskiego.


Za wcześnie pisać o jakichkolwiek efektach czy spostrzeżeniach. Potrzebuję co najmniej od miesiąca do dwóch aby wypowiedź moja miała jakikolwiek sens bytu i przede wszystkim abyście to Wy uwierzyły mi na słowo,że dana opinia będzie szczera a nie pierwsze wrażenie z pierwszej aplikacji !


Ulubieńców rozpoczynam od kolorowych podstaw :


Podkład, korektor i puder :



O podkładzie Skin Balance już się wypowiadałam TUTAJ , poświęcając mu więcej niż tylko kilka słów ! Nie mogłam dać mu spokoju :D
Kolor,który posiadam jest niestety za ciemny dla mnie a nie mam możliwości zakupu jaśniejszego stąd moje poszukiwania nowego takiego codziennego kosmetyku.
W Polsce niedostępny ( z tego co się orientuje ) - aczkolwiek poprawcie mnie jeśli jest inaczej.
Fit Me marki Maybelline to podkład rozsławiany na zagranicznych blogach jak i na zagranicznym YT.

I skoro taki idealny to dlaczego nie spróbować?


Moje odczucia są jasne !

Nie jest to podkład długotrwały zastygający tzw. długodystansowiec !
Jest to produkt codzienny,przyjazny cerze o pięknym świetlistym wykończeniu.
Krycie ma średnie,które da się budować aczkolwiek ja tego nie robię a tam gdzie potrzebuje większego krycia nakładam korektor, to moim zdaniem lepsza opcja od powielania kolejnych warstw podkładu.
Kosmetyk wymaga przypudrowania a po aplikacji wykończenie jest 'morke' co sprawdzi się na pewno przy cerach suchych i dojrzałych.


Nie jest to produkt dla cery tłustej - absolutnie ! Dla mieszanej tak jeśli nie ma być to podkład do zadań specjalnych a taki zwykły codzienniak ale i tutaj podejrzewam,że jego trwałość po 4-5h przygaśnie ;)


Mój odcień to 110 - najjaśniejszy. W całej gamie kolorystycznej firma przygotowała naprawdę niezły wybór !


Dlaczego wspominam o dwóch i co takiego znajduje się w trzeciej buteleczce na zdjęciu ?


Po prostu mieszam oba i powstaje coś za co ową mieszankę pokochałam !
Trwałość i większe krycie od Skin Balance i świeże,lekkie wykończenie od Fit Me.
Maybelline delikatnie rozrzedza mój SB ale absolutnie mi to nie przeszkadza  przy aplikacji.

No i kolor po wymieszaniu obu w dozie 1:2 gdzie więcej jest Fit Me, stał się idealny dla mnie na ten czas !


Jestem ogromną fanką mieszania podkładów i szukania wykończenia,które mogą dać dwa różne produkty. Pamiętajmy jednak o istotnej sprawie : jeśli mamy podkład na bazie wody (patrz skład) to mieszamy go również z podkładem na takiej samem bazie.

Korektor,który chcę Wam dzisiaj pokazać to produkt,który jest ze mną już długi długi czas.


MAC PRO LONGWEAR CONCEALER w odcieniu NC 15




Bardzo jaśniutki odcień,który teraz jest dla mnie OK ale uwaga ! W minimalnej ilości !

Kupując go miałam pewne oczekiwania, korektor dla sporej ilości dziewczyn jest pewniakiem i nie do zdarcia produktem ! U mnie jednak na samym starcie było wielkie rozczarowanie i odłożyłam do kufra,kurzył się kurzył ale co jakiś czas miałam pewne podchody jednak zawsze kończył się tym samym stwierdzeniem : Cos Ty kobieto kupiła ;/

Niestety nie jest to produkt najtańszy więc tym bardziej serce boli !

Co się takiego stało,że nagle zaczęłam go używać dzień w dzień ?

Chyba znalazłam po prostu na niego sposób i puder,którym go utrwalam .
I tutaj przychodzi kolejny ulubieniec puder Anti-Shine od Kryolan,który absolutnie jest znany i uwielbiany wśród wizażystów.

U mnie w dwóch wersjach mini i wersji pełnej :



Wydaje Ci się na ciężką mieszankę ?

Nic bardziej mylnego, puder idealnie zachowuje się pod oczami, nie przesusza mi tych okolic a wiem co mówię bo stosuję go długi czas i znacznie dłuższy niż miesiąc Marzec ;)  Perfekcyjnie zmiękcza cały efekt i pięknie łączy się z korektorem. 

Aczkolwiek muszę pamiętać o tym aby przypudrować korektor od razu po aplikacji ponieważ jest to zastygający korektor i jak wejdzie w zmarszczki to ciężko ten efekt później wyrównać.

Nie jest to najłatwiejszy korektor do aplikacji ale na ten czas u mnie doskonale się sprawdza !
Podkreślam jeszcze raz : w minimalnej ilości produktu !
Zawsze kiedy przez przypadek nakładałam go więcej,wtedy efekt stawał się odwrotny od zamierzonego.

Korektor przedstawiany jest jako długotrwały i bardzo dobrze kryjący. I tutaj zgodzę się tylko z tym,że produkt jest długotrwały ale niestety nie jest mocno kryjący ! Osoby z widocznymi cieniami pod oczami niech zrezygnują i sięgną po coś mocniej kryjącego. Bo tutaj dokładanie produktu w to samo miejsce się nie sprawdza - oko wygląda na ciężkie i po prostu kosmetyk jest widoczny na pierwszy rzut oka.

Jeśli chodzi o puder - stosuję jedynie pod oczy a resztką na pędzlu omiatam tylko twarz.

Oba produkty są królami wydajności !


Czas na dodanie sobie koloru :


Róż,bronzer i rozświetlacz :


Jestem fanką bronzerów i na ten czas śmiało mogę stwierdzić,że jeśli zaprzestałabym zakupów tego produktu to zapas jaki mam starczyłby mi na ładne kilka lat :D
Bronzerów nigdy za wiele :D :)

Lecz w tym miesiącu stawiałam na praktyczną paletkę,w której mam wszystko czego potrzebuję.
Chłodniejszy odcień bronzera,ciepły i cielisty matowy puder,którego uwielbiam i z przyjemnością go używam.
Mowa o paletce Cocoa Contour Powder od Too Faced. Jej szerszą recenzje znajdziecie TUTAJ


Całość wygląda tak :


Ja nie używałam i nie używam rozświetlacza z tej paletki Pop Of Light - uważam go za niewypał jakich mało :) Chyba,że ktoś lubi puder z brokatem na policzkach to się sprawdzi.

Moje pudry są jedwabiste w dotyku,nie pylą się podczas aplikacji, idealnie rozcierają na policzkach nie tworząc smug nawet na mokrym podkładzie. Z przyjemnością się ich używa.


Jeśli wiosna to u mnie róż w dosyć ostrym  i odważnym odcieniu Peony Petal od MAC ale Kochane wszystko z umiarem, w minimalnej ilości da Wam promienne i dziewczęce policzki a o to właśnie chodzi wiosną ;)

Jest to odcień po który sięgam zawsze kiedy chce dodać sobie trochę życia na twarzy.

Rozświetlacz,który też ma swój osobny post ( bo jak miałby go nie mieć będąc takim cackiem ) . Szczegóły znajdziecie TUTAJ


Champagne Pop od Becca. 



Jest ciepłym odcieniem i jego tony bardzo wpadają w brzoskwiniowy róż więc musisz lubić ten efekt jeśli chciałabyś się na niego zdecydować.

Kosmetyk absolutnie wyjątkowy i nie mogę mu nic zarzucić !


Oczy i makijaż oczu :


Brwi:


Ostatnio uparłam się na tą kredkę tak mocno,że urwałam całą szczoteczkę jak i napisy ścierają się w magicznie szybkim czasie :D

Mowa o kredce do podkreślania brwi od Catrice - mój odcień to 030 - i wierze,że tak jest bo niestety numer się starł i nie mam pewności,że to ona :D

Świetny produkt,świetna cena - czego chcieć więcej :)


Oczy:


Mieszanka,która przetrwa absolutnie wszystko - każde warunki i to nawet bez bazy !


Sam cień w kremie Maybelline 35 On And On Bronze może być genialną bazą nie do zdarcia, na której możecie dalej pracować z prasowanymi cieniami lub tak jak ja z pigmentem.



Pigment Inglot nr.13 jest to przepiękny odcień metalicznego dosyć neutralnego brązu,którego połysk na oku podbija dodatkowo moja 'baza' z Maybelline - efekt cudny <3


Musze wspomnieć,że makijaż oka z ich udziałem trwa dosłownie chwilkę !
W tym wypadku nie potrzebowałam pędzelka - moimi narzędziami były paluszki, bardzo łatwo rozciera się cień z Maybelline palcem a i pigment wspaniale trzyma się opuszka - dużo lepiej niż pędzla, wtedy możecie być pewne,że nic nie osypie się pod okiem ;)

No i tak Kochane, to wszystko jeśli chodzi o ten miesiąc !

Z tych niekosmetycznych ulubieńców to zdecydowanie wybrałabym krótki wypad do Mediolanu !


Piękne miasto, piękni ludzie, oszałamiające sklepy !





Dajcie mi worek pieniędzy a z pewnością tam wrócę hah :P

Jak w każdym miesiącu czekam na Wasze komentarze i Waszych ulubieńców - niekoniecznie tych kosmetycznych !

Żegnam się z Wami dzisiaj i do następnego M :* 

22 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Piękne aczkolwiek również udało mi się zwiedzić Bergamo i jakoś to właśnie ta miejscowość chwyciła moje serce bardziej aniżeli Mediolan. Fajnie być i widzieć ale jeśli tam wrócę to tylko w celu zakupowym ;)W planach mam inną część Włoch do zobaczenia ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja mam tylko dwa hah ale bardzo sobie chwalę. Muszę z czasem dokupić jakieś inne ..

      Usuń
  3. Champagne Pop jest cudowny, ale dla mnie niestety za ciemny. Za to idealnie sprawdza się u mnie Moonstone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również piękny <3 Szkoda tylko,że ich cena jest jaka jest bo bym wszystkie wykupiła :D

      Usuń
  4. ojej, sporo tych ulubieńców:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem :D A jeszcze miałam problem z wyborem :D bo było ich o wiele więcej ;)

      Usuń
  5. O, bardzo chciałabym spróbować podkład Fit Me :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc miałam rację i nie jest jeszcze dostępny w PL ?

      Usuń
  6. Kocham podróże, więc zazdroszczę Twojej ;) Podkład od Pierre Rene dopiero co kupiłam i lecę czytać Twoją recenzję! Polecam Ci puder ryżowy od Pierre Rene, bo też mam od niedawna, ale zakochałam się od pierwszego użycia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A muszę spojrzeć na ten puder ! Dzieki za inf. :*

      Usuń
  7. Ciekawe produktu, moja skóra nie polubiła się niestety z Pierre Rene Skin Balance - był dla mnie zbyt tłusty, cięzki, ważył się, dziwnie smużył - na mojej twarzy okropnie wyglądał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj to chociaż pocieszenie,że nie jest drogi więc portfel mocno nie ucierpiał ;) Ile kobiet - tyle różnych potrzeb :) To co sprawdzi się u koleżanki nie musi sprawdzać się u Nas ;)

      Usuń
  8. Zawsze chciałam sprawdzić rozświetlacz z Becca - Jaclyn Hill to jedna z moich ulubionych youtuberek. Ale sądząc po zdjęciu byłby dla mnie zbyt ciemny :( Poza tym - mega ulubieńcy <3 no i ten Mediolan :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moją też <3 bije od niej tyle pozytywnej energii,że czasami to aż nierealne :D

      Usuń
  9. Wow wow, same cudowności! Kredkę z catrice mam dokładnie tą samą i uwielbiam ;33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie już na wykończeniu :( Nie mam dostępu do gamy produktów Catrice na ten czas i kupiłam Nyx'a w odcieniu Toupe - również bardzo fajny produkt ale niestety chyba wydajnością nie będzie grzeszył :D

      Usuń
  10. Też chcę wpaść do Mediolanu! :-)

    Podobają mi się też twoi kosmetyczni ulubieńcy. Kolory bardzo w moim guście. Paletki Too Faced do konturowania nie zauważylam dotąd, a wydaje się bardzo ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza tym nieszczęsnym rozświetlaczem jest bardzo fajna ! Mediolan Kochana - jeśli chodzi o zwiedzanie to w zupełności starczą dwa pełne dni ! Dłużej tam nie ma co robić jeśli chodzi i zwiedzanie bo z innej strony miasto tętni życiem :D :) Ale na to człowiek musi mieć dosłownie worek kasy hah

      Usuń
  11. Skin Balance to mój ulubiony podkład drogeryjny, na mojej cerze jest absolutnie bezproblemowy i planuję niebawem zakup. Po rocznej przerwie od niego zaczęło mi brakować podkładu, który zapewnia krycie na full i jest jednocześnie niewidoczny na skórze.
    Pigmenty z Inglota bardzo lubię - aktualnie mam 4.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście muszę częściej sięgać po pigmenty, jeszcze niestety ciągle się lenię w tym temacie ;)

      Usuń