piątek, 13 maja 2016

| NYX MICRO Brow Pencil | Kredka do podkreślania brwi | Odcień Taupe |

Kochani dzisiaj dosyć niewygodny post dla mnie ...


Dlaczego ?

A dlatego,iż poruszam dzisiaj temat moich brwi. Bardzo bolesny w moim odczuciu...

Zapraszam :)


Temat brwi jest dla mnie bardzo ciężki a to ze względu na ich wygląd.



Trochę na własne życzenie doprowadziłam ich stan do aktualnego . Nigdy nie mogłam pochwalić się pięknymi,szerokimi i gęstymi brwiami. W przeciwieństwie do moich włosów na głowie są one nijakie - włoski cienkie,jest ich jak na lekarstwo a i też swoje przeżyły.



Dawno dawno temu zdecydowałam się na makijaż permanentny - będzie to już ok 8lat temu. Od tego czasu poprawiałam je 5 razy u czterech różnych osób. I uwierzcie gdybym tylko mogła cofnąć czas nigdy więcej nie popełniłabym tego błędu jakim było zrobienie sobie makijażu permanentnego brwi.

Temat makijażu permanentnego jest dosyć długi i ma swoją historię ale ogólnie rzecz biorąc aktualnie jestem zmuszona poprawiać co jakiś czas ponownie brwi ze względu na to,iż po około roku cały 'rysunek' brwi (pigment) utlenia się i staję się tragiczny w odbiorze moim i otoczenia również.

Tak jak wspomniałam temat jest długi i ma swoja historię ale nie o tym dzisiaj ...


Dzisiaj przedstawiam Wam kredkę,którą kupiłam będąc w Mediolanie i którą w momencie już pisania postu jej nie mam. 

 

 


Zużyta do cna ...

A jeśli zużyta to myślę,że spokojnie jest to czas,w którym można podsumować wszystkie za i przeciw.

NYX Mikro Brow Pencil przeżył u mnie tylko 1,5msc codziennego użytku. Tylko ... bo według mnie produkt jest mega mało wydajny jak za cenę,którą trzeba za nią zapłacić.

Cena kredki to okolica 45zł a więc nie mało jak za produkt do brwi.

Nie znalazłam tej konkretnie na polskich stronach online. Sama miałam problem z jej zakupem ponieważ wszędzie była odrazu wykupiona więc kiedy miałam okazję kupić stacjonarnie w Mediolanie - brałam bez zastanowienia.

Mój odcień to Taupe - i szczerze przyznam,że do prawdziwego Taupe delikatnie jej brakuje. Nie jest aż tak zimnym odcieniem jak tego oczekiwałam ale nie jest też złym i bezużytecznym.




Sama konsystencja kredki jest woskowa i twarda co moim zdaniem jest jej ogromnym plusem. Nie ma nic bardziej nietrafionego jak miękka kredka do brwi :D

Jeśli twarda i woskowa to jak na taki produkt przystało nadaje się do delikatnego zaznaczania brwi, na pewno nie da się nią 'wyrysować' brwi. Jest ona bardziej przydatna do bardzo delikatnego zarysowania kształtu i uzupełnienia ubytków. Moze ciemniejszym odcieniem uzyskacie mocniejszy efekt ale nie tym !

Produkt  jest w formie wysuwanej z dobrej jakości szczoteczką na końcu. Nie ukrywam,że samym wyglądem bardzo przypomina kredki od Anastazji Beverly Hills.



Kosmetyku w środku mamy zaledwie 0.09g ! Poszaleli nie ma co ...



Sam efekt :


Mam mieszane uczucia co do tego produktu. Efekt był bardzo OK i zadowalał mnie do momentu aż mi się kredka skończyła i powstało pytanie czy iść kupić następna !

PRZED

PO

Nigdy nie miałam słynnych kredek od ABH więc nie mogę się odnosić do tych konkretnie produktów ale od dłuższego czasu używałam również kredki do podkreślania brwi od Catrice. I gdybym miała porównać obie kredki to owszem różnią się od siebie i kolorem i konsystencją ( Nyx jest bardziej tępy w użyciu ) , ale suma sumarum wybrałabym Catrice gdzie za kredkę płaciłam ok 15zł i fakt szczoteczka,którą miała na końcu uległa destrukcji ale samą kredkę mam do dnia dzisiejszego i nadal cieszę się jej użytkowaniem. NYX przetrwał 1,5msc codziennego użytku. To niewiele moim zdaniem jak za kredkę w okolicy 50zł.

Może gdybym wybrała żel do brwi lub pomady od NYX to wtedy cieszyłabym się produktem długi długi czas. Natomiast kredki już wiem,że nie kupie ponownie bo nie był to opłacalny interes dla mnie niestety ;/

Podsumowując:


Kredka OK . Łatwa w użyciu, wygodne poręczne i bardzo zgrabne opakowanie. Kolor dosyć neutralny choć dla mnie za ciepły jak na Taupe. Konsystencja jak na kredkę przystało wzorowa. 

Ale ...

Na pewno nie udam się po ponowny jej zakup bo : cena za tak krótki czas użytku jest zabójcza, nie wyróżnia się niczym szczególnym wiec jeśli nie wybija się czymkolwiek to po co przepłacać ?

Z wielka przyjemnością powróciłam do 'starego' sposobu podkreślania brwi i na ten czas porzuciłam kredki na rzecz cienia do powiek od INGLOT o nr. 342. Kosztował mnie ok 15zł a czas jego użytku oceniam na nie do zużycia hah :D

Czasami potrzebujemy zgrzeszyć z jakimś produktem aby z przyjemnością wrócić do starych nawyków. 


Znacie ten produkt ? Jaki jest Twój ulubiony produkt do podkreślania brwi ? 

I na sam koniec : Jeśli masz grube i szerokie brwi to wiedz,że jesteś szczęściarą ;) :D


To już wszystko na dzisiaj ! Dajcie znać co myślicie o kredkach i jaka formę makijażu brwi preferujecie.


Buziaki i do następnego M :*


12 komentarzy:

  1. Od jakiegoś czasu używam do podkreślenia brwi pomady z Maybelline Color Tattoo w kolorze Taupe. Może i u Ciebie dałaby radę :)? Buziak :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jej używam :D i polecam :)

      Współczuje historii z makijażem permanentnym. Ja chocby nie wiem co sie działo się nie zdecyduje. Po pierwsze chyba ze strachu a po drugie wolę malować je tak jak mi się podoba i intensywność koloru dobierać również pod względem makijażu :)

      Usuń
    2. Cień z Maybelline pewnie i starczy na wieki :D Więc przemyślę ten fakt ! Gdybym wtedy miała ten rozum co teraz hah pewnie zastanowiłabym się mega dobrze nad makijażem ponownie ;)

      Usuń
  2. Ładnie wygląda brew po zastosowaniu tej kredki! :) Ale jeśli szukasz czegoś do brwi,to mogę polecić ci cienie mineralne,niedługo będę o tym pisać:) Nigdy nie miałam produktu do brwi,który się na tyle sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mineralny ? Wow ! Jeśli okazałby się faktycznie dobry to byłby hit ;) O jakiej marce mowa?

      Usuń
  3. Ja mam grube i gęste brwi, które chwalą nawet kosmetyczki, ale za to okiełznanie ich to prawdziwy koszmar, a do tego odrastają bardzo szybko, więc wszystko ma swoje minusy :) Widziałam u moich koleżanek makijaż permanentny brwi i one też narzekały, więc sama bym sobie go nie zrobiła, a teraz próbuję odwieść od tego pomysłu siostrę, która się uparła, że chce mieć. Moje ulubione produkty do brwi to cienie z MUR, kredka MACa i pomada z NYX też jest świetna, ale daje bardzo mocny i odważny look. Mimo wszystko mi się podoba efekt jaki otrzymałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pokaż siostrze moje brwi to może zmieni zdanie hah :D :P Muszę się skusić na ta pomadę z NYXa albo kupie Aqua Brow z MUFR. Z kredkami narazie pasuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Skończyła się moja ukochana kredka do brwi, z której starły się wszelkie napisy łącznie z firmą i numerem, a teraz nie mogę znaleźć dla siebie odpowiedniego odcienia. Tamten był najlepszy i nie spotkałam podobnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah to musiała być namiętnie nadużywana kredka <3

      Usuń
  6. Ja do podkreślania brwi używam cienia z Inglota, które jest specjalnie przeznaczony do tego celu (delikatnie woskowy). Kosztował 15 zł, a mam go od roku i raczej się nie zapowiada, by szybko się zużył:). Nigdy nie używałam kredek do podkreślania brwi, ale powiem Ci, że efekt, który uzyskałaś bardzo mi się podoba:). No, ale wiadomo, że 50 zł za 1,5 miesiąca jej użytkowania to trochę za dużo.
    Bardzo fajna recenzja, jak zwykle zresztą:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zerknąć na ten cień,o którym wspominasz ! Też używam obecnie Inglota ale jest to po prostu cień do powiek ;) Kosmetyki z NYXa do brwi fajne aczkolwiek ja już akurat tej kredki nie zakupię - i nie ze względu,że coś z nią nie tak, wręcz przeciwnie - jest rewelacyjna ale nie kalkuluje mi się tak mało wydajny produkt za taka cenę ;) Planuję jeszcze zobaczyć nowości Benefitu do brwi i może tam na coś się skuszę - zobaczymy ;) Buziakii :*

      Usuń