niedziela, 18 września 2016

| Z delikatnym błyskiem | Propozycja makijażu wieczorowego |


Jestem posiadaczką niebieskich oczu i w makijażu zależy mi najbardziej aby to właśnie tęczówkę podbić najmocniej jak się da ! Burgund otulony bardzo ciepłym odcieniem brązu to rozwiązanie,które maksymalnie podbije niebieska tęczówkę oka. I chociaż na zdjęciu nie wybija się burgund to wierzcie mi na słowo,że on tam jest ;) Czasami zdjęcie nie oddaje realnego koloru ...




Zapraszam Was dzisiaj na propozycję makijażu wieczorowego,który idealnie wpisze się w każde większe wyjście !





Makijaż oczu wykonałam w pełni przy użyciu 4 cieni : dwóch odcieni z palety Gewn Stefanii dla Urban Decay , jeden z palety Semi Sweet Chocolate Bar od Too Faced i jeden cień foliowy z Makeup Revolution.

1. Urban Decay odcień Stark
2. Urban Decay odcień Punk
3. Semi Sweet odcień Peanut Butter
Cień Foliowy MUR


Dodatkowo potrzebna będzie brązowa bądź czarna kredka do oczu, tusz do rzęs a dla chętnych i pasek sztucznych ( u mnie bez sztucznych rzęs).

Zaczynamy !


Jak zawsze pierwszym krokiem jest zmatowienie całej ruchomej powieki pudrem bądź też cielistym cieniem a następnie zaznaczenie załamania oka. U mnie w tym celu wylądował cień z palety UD o nazwie Stark.


Nałożona i starannie roztarta kredka przed aplikacją cieni stanowi idealna bazę,która nie tylko przytrzyma je w miejscu ale równie dobrze podbije lub wzmocni nakładane cienie. U mnie kredka Kohl z Inglota w czekoladowym odcieniu. Aplikuje ją wzdłuż górnej linii rzęs przy czym więcej produktu nakładam w zewnętrznym kąciku. Kredka ląduje również na górnej i dolnej linii wodnej oka. Rozcieram najlepiej syntetycznym pędzelkiem aby nie było żadnych ostrych krawędzi przy czym na dolnej powiece 'ściągam' ją pomiędzy rzęsy i delikatnie w dół.


Następnie aplikuje na całą powierzchnię górnej powieki cień z palety UD o nazwie Punk czyli Nasz burgund i zacieram tym samym pędzelkiem krawędzie nałożonego cienia, aby uzyskać najmocniejszy pigment na oku w samą centralna część oka można dołożyć ten sam cień ale użyć w tym celu opuszka palca. Następnie całość rozetrzeć ciepłym odcieniem brązu - delikatnie ponad załamaniem oka jak i cała dolna powieka.


W wewnętrznym kąciku ląduje Nasz cień foliowy .



Makijaż zyska na intensywności jeśli wykonamy kreseczkę eyelinerem lub przykleimy sztuczne rzęsy. U mnie obyło się bez tych ulepszeń ;)

A oto efekty końcowe :











Jestem bardzo ciekawa jaka będzie Wasza reakcja na moja dzisiejsza propozycję i czy odważyłybyście się wyjść w takim makijażu ;) Dajcie znać co myślicie !


Buziaki i do następnego M :*

15 komentarzy:

  1. Cień foliowy jest boski - zresztą jak i cały makijaż. Muszę w kupić jakiś :) Ja bym chętnie taki make-up na siebie "założyła" - na imprezę w sam raz!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny makijaż :) Oczywiście, że wyszłabym w nim na jakąś imprezę. Też lubię tę folię z MUR, pięknie się błyszczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko żałuje,że mam ją w jednym odcieniu .

      Usuń
  3. Makijaż oka i ten akcent na ustach wyglądają piorunująco! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny makijaż, oczka robią wrażenie :)
    Jeśli możesz, kliknij w link w najnowszym poście :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny makiajż ! Masz niesamowite oczy, bardzo podoba mi sie twoja uroda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo za przemiłe słowa :*

      Usuń
  6. Super makijaż! :)
    W moim zbiorze kosmetyków brakuje cieni foliowych, ale nadrobię to niedopatrzenie;).

    OdpowiedzUsuń