środa, 11 stycznia 2017

| Perełki roku minionego 2016 | Kosmetyki do makijażu |

 

Kolorowe szaleństwo !!!

 Pomyślałam,kiedy miałam wybierać ulubieńców 💗💗💗

 W roku minionym miałam niesamowitą frajdę z makijażem ! Wiele kosmetyków testowanych i naprawdę ogrom perełek. W przeciwieństwie do produktów pielęgnacyjnych , kolorówkę oceniam wzorowo w 2016 roku :)

Zestawienie pielęgnacyjne pojawi się w krótkim czasie po magicznej kolorówce :)

Wszystkie poniższe kosmetyki wybrane są według moich potrzeb i gustu . Pamiętajcie,że każda z Nas jest inna . To co u mnie się sprawdza u Ciebie nie musi ale i na odwrót :) Nasza cera jak i jej zapotrzebowania są różne ale w kwestii kolorowej pomijając korektor pod oczy czy podkład, każdy jeden kosmetyk sprawdzi się u większości z Was !



➦ Baza pod podkład 

 Rozświetlająca baza pod podkład od YSL prezentuje samym flakonikiem namiastkę luksusu ale i jakość nie odbiega od jej ceny. Bardzo porządna baza, która ma na celu zapewnić Nam 'efekt bluru' czyli perfekcyjnie wygładzonej i ujednoliconej skóry . 

Ta buteleczka służy mi każdego dnia od końca sierpnia .  

Tutaj znajdziesz recenzję bazy,którą publikowałam już na blogu .

 ➦ Baza pod cienie do powiek

 To zawsze jest mój korektor,którego nakładam pod oczy. Czasami używam bazy od Urban Decay i również sobie chwalę każdą jedną bazę tej marki - miałam wszystkie . 

➦Podkład

 To bardzo indywidualna sprawa. Każda cera jest inna i wymagania jej również więc nie chcę rozpisywać się,że nie znalazłam ideału - bo tak naprawdę było ! Ideału,którego stosowałabym codziennie. Moja cera stała się bardzo wrażliwa i jej pielęgnacja jest też dosyć specyficzna więc ja ciągłe podkłady testuje, szukając ideału. Jest to tez dla mnie frajda - nie ukrywam,że bardzo lubię sięgać co rusz po inny :)

Dzisiaj jednak chciałabym zwrócić Waszą uwagę na podkład bardzo dobry,rewelacyjny wręcz ale nie do stosowania na co dzień.

Jest to bardzo ciężki podkład,który ja proponowałabym stosować tylko 'od święta'. Każda z Nas powinna mieć swój własny pewniak,który nie tylko będzie trwały ale przepięknie utrzyma się w każdych warunkach atmosferycznych i będzie wyglądał zniewalająco na zdjęciach.

Ten absolutnie wszystkie te atuty ma !

Krycie,trwałość,piękny i nienaganny wygląd skóry to tylko pierwsze określenia jakie sobie z nim kojarzę ! 

Nalezy jednak pamiętać,że to, iż jest on ciężkim wodoodpornym kosmetykiem konieczne jest zastosowanie pod niego dobrej nawilżającej pielęgnacji oraz wymaga również umiejętnej aplikacji. U mnie najlepiej spisuje się i wygląda nakładany zwilżoną gąbeczką.

Goraco Wam go polecam !

Tutaj znajdziesz szerszą recenzję produktu.

➦Korektor 

Mój ideał na ten czas to mineralny korektor MAC w odcieniu NC 25 . Kolor dosyć ciemny ale nie jestem fanką mocno rozjaśnionej okolicy pod oczami - u siebie. Stapia się idealnie z moim podkładem, produkt nie obciąża wrażliwej okolicy pod oczami i utrzymuje się w nienagannym stanie przez cały dzień przy czym kryje niczemu sobie. Nie jest to korektor bardzo mocno kryjący ale przy jego lekkości nie można narzekać .

Jest to jedyny do tej pory korektor pod oczy,który nie wchodzi w załamania skóry już po chwili . Oczywiście wymaga przypudrowania ale nie trzeba tego robić już w sekundę po jego aplikacji . 

☝ Testowany jako baza pod cienie - idealny . Testowany jako korektor na małe niedoskonałości - idealny ☝

Polecam dziewczynom,które szukają lekkiej konsystencji, nie obciążającej okolic pod oczami korektora. Produkt starcza na wiele miesięcy - mój ubytek przy codziennym użytkowaniu to ubytek z 3 miesięcy .

 

➦ Puder 

Nie lubię kosmetyku jakim jest puder. Ciągle szukam czegoś co owszem zagruntuje mój makijaż ale będzie on zupełnie niewidoczny. Mój ulubieniec jest blisko celu ale też nie do końca . Mimo iż dla odbiorców jest on niezauważalny dla mnie ciągle jest - sokole oko :D 

 Wyróżniam ten produkt bo pomimo tego,że wciąż szukam to po niego sięgam codziennie od czerwca i na dzień dzisiejszy nie rozstaje się z nim . Jest to kosmetyk bardzo drogi i podejrzewam,że starczy mi jeszcze na co najmniej dwa lata ale muszę przyznać, swoja robotę robi i nie można mu zarzucić 'nijakości'.

Ten produkt jest zdecydowanie 'jakiś' - doskonale wygładza cerę, otula delikatną mgiełką pudru, nie można z nim przesadzić i w swojej kategorii wygląda bardzo naturalnie.

 Mój wymarzony produkt, który zawsze był u mnie w sercu, którego wiedziałam,że kiedyś kupię i przetestuję. Taki tez pozostaje przez cały czas bo kiedy tylko spojrzę na samo opakowanie i poczuje ten zapach - odpływam ;)


Tutaj znajdziesz recenzję na temat Meteorytów od Guerlain.

 ➦Bronzer

 Spokojnie mogę określić go jako moje ODKRYCIE ROKU 2016 !


Niepozorny , bardzo skromny wypiekany puder, który docelowo nie jest dedykowany jako bronzer . A jednak ! Musicie uwierzyć mi na słowo : nie tylko moje serducho porwał ale każdej następnej dziewczynie,której go polecałam ! 

Dopiero po nałożeniu na policzki widać co ten produkt robi z nasza buzią . Imituje skórę naturalnie muśniętej słoneczkiem, dodaje blasku cerze a policzka nabierają naturalnego świetlistego młodzieńczego wyglądu. 

Nie nadaje się on to typowego konturowania twarzy ale idealnie spisze się u osób,które za konturowaniem wcale nie przepadają ! Ja do tego grona się zaliczam i nie szukam w bronzerach chłodnych,ziemistych tonów . Mój idealny bronzer musi mieć ciepłe nawet lekko czerwonawe tony. Ten czerwonawych nie posiada ale jest na tyle neutralny,że pasuje do prawie każdej karnacji. W przypadku bardzo ciepłych i ciemnych karnacji zrezygnowałabym, może po prostu się nie pokazać. 

Warto spróbować ! Zużycie u mnie od czerwca przy dosłownie codziennym używaniu. Stosuje go również w dni kiedy po prostu nie nakładam makijażu tylko chcę delikatnie ocieplić,dodać życia cerze.   

➦Róż 

 Tutaj wymagań wielkich nie ma , byleby był w odcieniu najbardziej zbliżonym do Orgamsu z NARS'a. I chyba Orgasm z NARS'a to odcień,który zawsze widniał u mnie na policzkach nawet wtedy, kiedy oryginału jeszcze nie posiadałam.

  Dwa inne róże,które równie mocno przetarły u mnie ścieżki to rozświetlacz Cindy-Lou Manizer i róż z Trio od MUR.

Zdecydowanie po braku Cindy-Lou widać,że lubię bardzo mało rzucające się w oczy, odcienie różu. Lubie opalizujące , nie przepadam za matowymi różami. Kocham błysk i blask ale nie perłę i drobiny :)

Od góry : Trio MUR, Cidny-Lou, Orgasm NARS.

 ➚Tutaj znajdziesz cały post dotyczacy NARS'a i słynnego Orgasmu. 

➦Róż w kremie  

Ponownie odkrycie roku 2016 i ponownie Golden Rose 


Mega trwały, bardzo naturalny dający przepiękny blask policzkom i bardzo zbliżony odcieniem do poprzednich prasowanych bohaterów - Creamy Blush Stick W odcieniu 106. 

Jeśli jeszcze go nie znacie koniecznie zajrzyjcie do stoisk Golden Rose i oceńcie jakim cudem ten jest róż !

➦Rozświetlacz 

 Również wybór mógł być tylko jeden . Becca Champagne Pop - mój niezastąpiony produkt roku 2016 .



Link do postu z recenzją Champagne Pop od Becci.


➦Paleta cieni do powiek

Tak w zasadzie palety często zmieniam jeśli chodzi o mój makijaż . Jednak jest jedna do której bardzo często wracałam,którą zawsze zabierałam ze sobą na wyjazdy co świadczy o tym jej sam stan :D 


 Czekoladowa paleta od Too Faced - pachnie jak czekolada i posiada odcienie,które w moim makijażu oka królują od lat ! Brązy i przede wszystkim te ciepłe są to kolory bliskie mojej urodzie i sercu makijażowym :) 



 Tutaj nie ma mowy o zastanawianiu się : co z tych odcieni mi dzisiaj wyjdzie ? - Zawsze coś wychodzi i to coś bardzo twarzowego i szykownego.

Cienie pięknie się łączą ze sobą, nie osypują podczas aplikacji a ich pigmentacja jest naprawdę niczemu sobie. Oczywiście mam palety,które są mocniej napigmentowane ale tutaj mam wszystko w jednej palecie czego potrzebuje na dzień jak i na wieczór. Jeździ ze mną wszędzie .


➦Cień w kremie, w sztyfcie 

Kolejne odkrycie roku 2016 to cień w sztyfcie od Golden Rose. Mój odcień to 01 ( wierzę,że tak jest bo ciężko o oznaczenia na opakowaniu ) .Póki co posiadam tylko jeden odcień ale na pewno kupie więcej ! Doskonały jako sam solo na powiekę ale idealny jako baza. Cień nie do zdarcia !!!  

Polecam aplikacje na jednym oku, roztarcie krawędzi a dopiero potem na drugim. Cień w magicznym tempie zastyga !


 

➦Eyeliner 

Muszę przyznać,że u siebie stosunkowo bardzo rzadko te kreski czarne na oczach mam . Mogę zliczyć na palcach u jednej reki ile razy malowałam czarne kreski w ciągu całego roku . Jednakże eyeliner mam niejeden i wart polecenia według mnie jest Tattoo Liner od Kat Von D .

Ale ...


Jeśli wybierać bym miała ulubiony eyeliner nie patrząc na jego odcień to zdecydowanie wybieram Heavy Metal od Urban Decayw odcieniu Midnight Cowboy. Mam go już od ponad trzech lat i jego konsystencja jest bez zmian. Trwałość powalająca a odcień jasnego złota przepiękny i w okresie Świątecznym nadużywany z mocno podkreślonymi ustami. Coś pięknego ...

Oczywiście polecam go stosować nie tylko w celu kreski na oku ale i jako dodanie akcentu migoczącego na oczku. Robi wielką robotę no i nie osypuje się podczas aplikacji jak zwykłe brokaty. Na pewno zaopatrzę się w inne kolory .



➦Kredka do oczu

Od kiedy pamiętam tylko Inglot i tylko seria Kohl .


➦Konturówka do ust

Piękne dwa odcienie konturówek firmy MAC. Bardzo lubię te kredki : są dosyć twarde co ułatwia obrysowanie ust, bardzo trwałe, i mega wydajne - nie trzeba ich co chwile temperować.


➦Błyszczyk 

Choć za błyszczykami nie przepadam to w minionym roku polubiłam dwa .

Pierwszy jest tak naprawdę lakierem do ust,który skradł moje serce nie tylko w roku 2016 i już chyba zostanie ulubieńcem wszechczasów ! 


Cudowna soczysta czerwień . 

Kolejny, choć zakupiony dopiero w Grudniu 2016 więc nie mogę zaliczać go do typowych całorocznych ulubieńców ale od dnia zakupu nadużywany codziennie .

Nutty&Naughty, który pochodzi ze świątecznej kolekcji od MAC podbił moje serce swoim naturalnym odcieniem, nadaje się na dzień jak i na wieczór. Ociera się delikatnie o nuty brudnego różu - coś pięknego . Błyszczyk gęsty,bardzo trwały i klejący.


 ➦Pomadka do ust 

W minionym roku jeśli miałam na myśli pomadki to tylko matowe. Tutaj był dosyć ciężki wybór bo tych sztuk mam kilkadziesiąt i znaleźć jedną,której używałam stale nie potrafię .

Nie mam przywiązania do tej jednej jedynej ale mam sentyment i wielki podziw dla matowych pomadek w płynie od Kat Von D . Posiadam dwa odcienie,których używam często.

Pomadki są mega, nie mam lepszych od nich w teście trwałości. Przy normalnym piciu i jedzeniu u mnie potrafią przetrwać 8h w nienagannym stanie. Oczywiście jeśli wrzucimy coś tłustego na ruszt to wiadomo,że tego żadna pomadka nie przetrwa ale normalne jedzenie wytrzymują bez problemu. Zjadają się bardzo ładnie bez mocno zauważalnych ubytków. 

Należy jednak pamiętać,żeby nie dokładać kolejnej warstwy pomadki na poprzednią ! Lepiej zmyć pierwszą i na świeżo umalować usta . 


➦Tusz do rzęs 

 Przychodzi jedyny moment gdzie nie mam ulubieńca :D Ciężko uwierzyć,że w roku 2016 żaden tusz nie porwał mnie na tyle aby tutaj się znaleźć . Testowałam ich masę i za każdym razem czy był to tusz drogi czy tańszy czułam lekki niedosyt ! I chyba pozostaję wierna temu co znam od lat czyli Loreal Architect . Tusz dla mnie idealny,który stwarza wachlarz rzęs, daje złudzenie sztucznych ale sprawdzi się u osób,które preferują tusz mocno obklejający rzęsy więc potrzebne są mocne,grube i gęste rzęsy.  

➦Produkt do brwi 

 Tutaj ciągle się zmienia . Dzisiaj jest to tylko żel do brwi ale posiadam również zarówno pomady,cienie jak i kredki. 


Żel do brwi MAC z serii Pro Longwear u mnie spisuje się dobrze i będąc jeszcze blondynką posiadam również jego inne odcienie. Produkt bardzo wydajny, do mnie najbardziej przemawia jego szczoteczka,która jest malutka a przy moich brwiach duże szczoty zupełnie odpadają. 

Nie skleja włosków, bardzo dobrze je utrwala i trzyma w miejscu przez cały dzień. Mój odcień to Quiet Brunette, jest dosyć ciepły ale jego następcą był już najciemniejszy z całej gamy więc zdecydowałam się akurat na niego. Na dzień dzisiejszy jest spoko, gorzej będzie jak zmienię kolor włosów na coś bardziej chłodnego :)

Jestem fanką żeli barwiących, strasznie ułatwiają mi życie :D Dwa ruchy i po makijażu brwi. Aczkolwiek nie jest to precyzyjna praca wiec jeśli chcę mocniej zarysowane i bardziej precyzyjne brwi sięgam po pomadę z Inglota czy chociażby kredkę Catrice. 

➦Utrwalacz do makijażu

Odkryłam i to całkiem niedawno fajną mgiełkę z Inglota,którą bardzo polecam w celu utrwalenia makijażu,zcalenia go jak i nawet w celu przygotowania buzi na makijaż czyli jako bazę pod makijaż . Świetny produkt,który można stosować dwojako ! Mnie uwiódł totalnie i żałuję,że nie są dostępne w dużych pojemnościach tylko w takich hmmm mini buteleczkach :)

Moja jest w wersji dla cer suchych i normalnych ale jest inna, dla tłustych i mieszanych również :)


Moje TOP 5 - hity w 2016 roku :


* Bronzer Golden Rose

* Róż w kremie Golden Rose

* Cień w sztyfcie Golden Rose

* Rozświetlacz Champagne Pop

* Mgiełka do makijażu INGLOT


To już koniec jeśli chodzi o ulubieńców w tematyce kolorówki . Mam nadzieję,że wpadło coś Wam w oko , może coś też jest Waszym ulubieńcem a może coś totalnie jest nie dla Was ?

Dajcie znać w komentarzach poniżej ... 


💕💕💕  Kochani w Nowym Roku życzę Wam mocnych postanowień i zdwojonych sił w ich realizacji !  💕💕💕

Do następnego M :*


19 komentarzy:

  1. Chciałabym kiedyś przetestować podkład z Kat Von D :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno prędzej czy później będzie i u Nas dostępny stacjonarnie w perfumerii Sephora :) Musi być 🙏🏻☺️

      Usuń
  2. O podkładzie z Kat von D słyszę ostatnio bardzo dużo dobrego i zaczyna mnie kusić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie ma to 'coś' 😍❤️ U mnie jako podkład na większe wyjścia spisuje się bezkonkurencyjnie :)

      Usuń
  3. Jak przeczytałam że nie lubisz pudrów to pomyślałam że napiszę Ci o meteorytach - a pod spodem sekundę później widzę ich zdjęcie hehe ! Uwielbiam czekoladowa paletę too faced i róż z Narsa. Muszę koniecznie spróbować tej mgiełki inglota bo tyle osób ja zachwala !

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno będziesz zadowolona i tak jak każdy będziesz żałowała,ze jest dostępna tylko w tak małej pojemności ☺

    OdpowiedzUsuń
  5. Cień w kremie z Golden Rose wydaje się świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj i jest ! Teraz żałuje ze nie kupiłam więcej odcieni 😏

      Usuń
  6. ojej, ile tych perełek:D pięknie pasuje Ci ten odcień klasycznej czerwieni

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten lakier do ust prezentuje się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ma bardzo mocna pigmentację i jest bardzo gesty przez co jest i trwały a i jego kolor rzuca się w oczy 😍

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety żadnego z tych produktów nie znam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic straconego Kochana ! Życie długie i piękne <3

      Usuń
  10. Wszystko widzialabym rowniez u siebie! Tak mi sie u Ciebie spodobalo, ze zostaje na dluzej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Kiedy chciałam się dodać do obserwatorów, znikł widget :( Sprawdź sobie to, bo wygląda to tak, jakby nie chciał się wczytać na stronie, przez co nie mogę dołączyć :(

      Usuń
    2. Ojej zaraz sprawdzę ! Koniecznie daj znać może jutro czy dało radę :) Dzieki za inf .

      Usuń
  11. Mnóstwo fantastycznych perełek u Ciebie! Ten puder z Golden Rose jest na mojej liście zakupów, zastanawiam się też nad tą mgiełką z Inglota.
    Ten lakier do ust z Estee Lauder wygląda zjawiskowo, pięknie Ci w takim odcieniu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerwień jest mocna ❤ Dziękuje bardzo i puder z GR gorąco polecam - nie będziesz zawiedziona . Wyglada przecudownie na twarzy 😍

      Usuń