poniedziałek, 30 stycznia 2017

| Ulubieńcy miesiąca STYCZNIA 2017 | Nowości pielegnacyjne | Woda Termalna | Woda Różana | Olejek do demakijażu | Miesiąc Różami Usłany |

Kochani w minionym roku z ulubieńcami różnie bywało - raz się pojawiały a raz powstawało podsumowanie kilku miesięcy . Tak czasami już jest ...

Nie za każdym razem, w każdym miesiącu znajduję coś nowego, co mogłabym Wam polecać .
💗 Tym razem sprawdzona pielęgnacja i trzy perły kolorówki  💗



Zapraszam 👇

Bardzo rzadko dziele się z Wami swoja pielęgnacją a to ze względu,iż staram się stosować te same produkty w ciągu . W tej kategorii nie występuje u mnie często potrzeba zmiany . Owszem, zmieniam co jakiś czas te produkty ale tez nie hurtem i też nie co miesiąc .

Miesiąc Styczeń był też miesiącem chorych hah bo w moim otoczeniu każdy przebył jakąś chorobę,łącznie ze mną ! Z tego tez względu makijaż nakładałam bardzo rzadko , w sumie można przeliczyć na palcach u jednej reki . Niemniej jednak polecę Wam trzy perły,które w mojej kosmetyczne są ze mną zawsze od dnia ich zakupu !

👉 Pielęgnacja :

 

Zawsze i bez zmian używałam i nadal używam wodę termalną zarówno przed aplikacją kremu jak i w celu odświeżenia skóry. Woda termalna jest dla mnie zamiennikiem toniku,którego dosyć rzadko używam i nawet żadnego nie posiadam !
Stosowanie wody termalnej w pielęgnacji dostarcza skórze wielu cennych pierwiastków jak i sprawia,że substancje aktywne z dalszej pielęgnacji znacznie lepiej oddziałują na nasza skórę .




Moja aktualnie jest z Vichy i tą najczęściej kupuję ale znajdziecie również z LaRosche Posay jak i wielu innych aptecznych marek. Przedział cenowy też jest różny, ja za swoją zapłaciłam w okolicy 25zł a cała buteleczka starcza mi na co najmniej 6 miesięcy !
Moim zdaniem woda termalna idealnie sprawdzi się u osób z cera suchą i skłonną do podrażnień . Dla mnie póki co jest to absolutny 'must have' w mojej pielęgnacji i Wam również go polecam !
Woda termalna Vichy jest dedykowana skórze atopowej,wrażliwej z łuszczycą . Doskonale koi skórę :)


Kolejnym i zarazem moim odkryciem jest Woda Różana !
Róża dla mnie to królowa pośród kwiatów. Jej zapach nie każdemu pasuje więc dla tych osób,które nie przepadają za zapachem różanym odradzam jej zakup bowiem jest on dosyć intensywny.
Woda różana posiada właściwości tonizujące więc nietrudno się domyślić,że zastępuje mi etap toniku. Odżywia skórę, idealna do cery suchej dojrzałej czy poszarzałej. Nie podrażnia więc będzie fajnym rozwiązaniem dla wrażliwców. Sama jestem z grona osób,które nie przepadały za uczuciem ściągnięcia skóry po zastosowaniu toniku. Tutaj tego nie ma, cera jest odświeżona i nie czuć efektu ściągnięcia.
Codzienne jej stosowanie uelastycznia,nawilża i wygładza skórę przywracając jej prawdziwą naturę !




Polecam ! 👌


Jeśli trzymamy się róży to mam dwa kolejne produkty różami pachnącymi.


Ze wszystkich nowości Bielendy skusiłam się również na ten olejek różany. Do demakijażu twarzy od kiedy pamiętam stosowałam po prostu olej kokosowy. Moim zdaniem było to idealne rozwiązanie - nie przepadałam za żadnymi mleczkami,płynami do zmywania całości makijażu bo te produkty stosowałam tylko w celu zmycia makijażu oczu. Olej doskonale rozpuszcza makijaż. Poza tym poślizg jaki daje przyczynia się do przyjemniejszego uczucia kiedy wykonujemy masaż twarzy przy demakijażu.

Ten olejek radzi sobie z moim makijażem w 100% ale nie wiem jak byłoby z makijażem oczu, w tym celu go nie stosuje. Cera pozostaje odświeżona i oczyszczona, zero ściągnięcia i mega komfort !

 Jedyny minus jaki zdążyłam zauważyć,jeśli olejek dostanie się do oczu to chwilowo możecie nie widzieć :D rozmycie obrazu,zamglenie w oczach ... ale absolutnie nie szczypie w oczy !

Polecam 💕


Chyba większości z Nas dobrze znany różany olejek od EveeZastosowań ma milion ! Możemy go łączyć z bazami pod podkład, z samym podkładem, stosować punktowo lub na całą twarz, przypisać mu zadanie kuracji i regeneracji lub traktować jako ekstra dodatek do naszych kremów. Ja go stosuje na wybrane partie twarzy ale czasami lubię go zaaplikować bezpośrednio przed nałożeniem podkładu na całą twarz.

Olejek nie pozostawia tłustego filmu na twarzy, nie lepi się i biorąc pod uwagę,że jest to olejek - nie czuć tego na twarzy !  Od początku jego stosowania zauważyłam poprawę kondycji skóry : koi zaczerwienione miejsca, redukuje podrażnienia i stosując go zauważyłam,że niektóre zmiany na twarzy szybciej się regenerują.

Zaletą jest również jego dostępność : znajdziecie go w każdym Rossmanie :)


Moje kolejne micelarne odkrycie !

Bardzo dobrze wspominam i często też używałam różowej wersji Garniera . Myślę,że był to jeden z moich ulubionych płynów micelarnych . Ten również do tego grona dołącza.

Radzi sobie rewelacyjnie z makijażem oczu bo tylko do tego celu go stosuje. Praktycznie wystarczają dwa waciki nasączone płynem aby zmyć cały makijaż - lecz NIE wodoodporny ! Z Wodoodpornym radzi sobie równie dobrze z tym,że trzeba użyć kolejnych dwóch nasączonych wacików .
 

Ogromnym plusem dla mnie jest to,że nie szczypie w oczy i nie pozostawia zamglonych oczu . Wielki komfort zmywania makijażu oczu przy użyciu tego kosmetyku 💕  Gorąco polecam !

👉 Kolorówka  :



Skromnie, tylko trzy produkty ale warte polecenia !


Firma Golden Rose w minionym roku zaskakiwała nieraz !


 Mnie tym razem oczarowała eyelinerem w przepięknym metalicznym odcieniu brązu,który w zależności jak pada światło wpada w burgund. Ale i cieniem w kredce,który stosuje solo na powiekę lub jako bazę pod cienie.


Oba kosmetyki są bardzo trwałe i moim zdaniem do zadań i warunków specjalnych - przetrzymają wszystko ! Oba zastygają na powiekach bardzo szybko i trzymają się w nienagannym stanie przez cały dzień .

Obecnie żałuję,że kupiłam tylko po jednym odcieniu ale z pewnością niedługo nadrobię !


Szukanie korektora idealnego jest jak szukanie  tego jedynego podkładu . Może ciut łatwiejsze ...

Dla mnie korektor nie musi być bardzo mocno kryjący, nie szukam tego w tym kosmetyku . Idealny korektor pod oczy dla mnie to taki,który wygląda naturalnie,nie rzuca się w oczy , nie przesusza tej okolicy, wyrównuje koloryt skóry i ma średnie krycie.   Oczywiście również taki,który nie osiada i nie wchodzi w załamania skóry .


Mineralny korektor MACa taki dla mnie jest ! Ma każdą z cech,które wymieniłam. Jest to kolejne moje opakowanie,gdzie zmieniam czasami tylko jego odcienie. Wystarcza mi na około 5-6 miesięcy, czasami na dłużej .

Zdarza mi się aplikacja na niedoskonałości i przebarwienia aczkolwiek głównie używam go pod oczy .

Posiada bardzo wygodny aplikator - pędzelek . Mój obecny odcień to NC25 - jest to bardzo żółty odcień z podkreśleniem na bardzo !



 

I to wszystko jeśli chodzi o pierwszy w tym roku miesiąc podsumowań  💕  Mało kolorówki i same nowości ale dla mnie był to bardzo owocny miesiąc ! Owocny w perełki  💕 .

Dajcie znać czy stosowaliście jakikolwiek produkt z mojego zestawienia 👆

Buziaki i do kolejnego M. !  👊 👍

18 komentarzy:

  1. Nie lubię z Bielendy olejków wszystkie są na parafinie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ta parafina u mnie jest tak,że nie wyrządza mi krzywdy więc tak,jeśli ktoś jest na nią wyczulony to nie będzie to produkt dla niego :) wtedy opcja z olejem kokosowym będzie dobrym wyjściem :)

      Usuń
  2. Ciekawi mnie woda termalna oraz olejek różany z Bielendy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aktualnie mam olejek z Kiehl'sa, ale ten z Evree kusi mnie już odkąd pamiętam! Jestem chyba jedyną osobą, która jeszcze go nie miała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się jest sporo produktów,które królują w internecie ale ja ich tez jeszcze nie miałam 👍🏻

      Usuń
  4. Olejek różany z Bielendy chyba wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Olejki Evree bardzo sobie chwalę. Co prawda dotychczas próbowałam tylko tych do ciała ale i na te do twarzy na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście nie miałam nic do ciała z Evree ale przy najbliższej okazji coś przetestuje i może będzie to jakiś olejek 👍🏻

      Usuń
  6. Zaskoczył mnie trochę kolor eyelinera z Golden Rose. Spodziewałam się rdzawego albo rosegoldowego koloru, a jest bardzo ciemny :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ciemny i zastępuje mi czerń w makijażu dziennym . Na co dzień nigdy nie przepadałam za czarnym linerem wiec sięgam po brąz . Ten wyglada cudnie 😍

      Usuń
  7. musze koniecznie sprobowac tej wody termalnej z vichy.. mam niby podobna teraz z avene ale jakos tak do konca mnie nie przekonuje! olejek z bielendy do zmywania znam i lubimy sie nawzajem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem,ze jest jeszcze wersja z olejkiem arganowym i chyba następnym razem wypróbuje ten inny żeby mieć porównanie :)

      Usuń
  8. Bardzo lubię wodę różaną z Bielendy i termalną z Vichy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie też nie może zabraknąć wody termalnej. Czasem nakładam ją wieczorem na oczyszczoną twarz, a najczęściej używam jej do nakładania podkładów mineralnych na mokro, bo taka metoda spisuje się u mnie doskonale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciagle jestem daleko w tyle jeśli chodzi o minerały 😌 Musiałabym się przełamać i spróbować 👍🏻

      Usuń
  10. Nie znam żadnego produktu... Ta woda termalna mnie kusi i wypróbuję ją latem :)

    OdpowiedzUsuń