niedziela, 15 stycznia 2017

| Urban Decay | Moondust Palette | Paleta migoczącego szczęścia |

💗💗💗 Jeśli zajmujesz się makijażem zawodowo, pasjonuje Cię ten świat lub po prostu jesteś freakiem makijażowym i totalną sroczką na świecidełka to dzisiaj, właśnie ten post jest specjalnie dla Ciebie 💗💗💗


Kolejne zestawienie cieni od Urban Decay ale nie byle jakie ! Wyjątkowy, perfekcyjny dodatek do kuferka każdej makijażystki .

W dalszej części postu znajdziesz opis palety Moondust jak i jej dużo zdjęć .

Zainteresowanych gorąco zapraszam :*

Sam wygląd palety podpowiada Nam co może znaleźć się w środku . Błyszczące i mega efektowne opakowanie łamie serducho już na samym początku.  


👉 Co kryje się w środku ?



Zestawienie ośmiu prasowanych pigmentów,które osłupiają każdą makijażo-maniaczkę ! Dla mnie są to po prostu bardzo dobrze zmielone cząsteczki brokatu . Kąsek dla sroczek :) Każdy kolor w tej palecie jest oszałamiająco połyskujący co stanowi prawdziwy 'must have' dla wizażystek i dziewczyn zajmujących się makijażem zawodowo. Przy pomocy takich cieni żaden makijaż nie będzie nudny. 



U mnie idealnie sprawdziła się w czasie Świąteczno - Sylwestrowym, jak i dalej sprawdza się w Karnawale ! Jest wspaniałym dodatkiem do wykańczania makijaży i dodawania im smaczka ;)

👉 Dostępność i cena ?


Znajdziecie ją w perfumeriach Sephora a jej koszt tam to 259zł . Sprawdzałam na polskiej stronie UD i tam już nie jest dostępna, co czyni ja paleta limitowaną. Choć jest to zawrotna kwota to myślę,że dziewczyny naprawdę zajmujące się makijażem na co dzień mogą się skusić bo jakoś jest powalająca. 

Dla dziewczyn lubiących błysk ale niekoniecznie zajmujących się makijażem zawodowo polecałabym bardziej pigmenty KOBO lub Inglota . Te firmy oferują równie piękne cienie,brokaty a przy tym możemy wybrać odcienie Nam odpowiadające - no bo nie każdej dziewczynie przyda się na co dzień zieleń czy niebieski 😉😁

Moondust Palette to zdecydowanie propozycja dla kogoś kto w świecie makijażu jest 💕 Chyba,że znajda się osoby najzwyczajniej w świecie,którym nie jest szkoda pieniążków, i które wykorzystają ten produkt u siebie :)

👉 Prezentacja cieni :

 


 


Pierwsze dwa to : Specter i Element 


 Muszę dodać,że przy takich cieniach,przy brokatach w zależności jak światło będzie padać tak za każdym razem dany kolor będzie mienić się inaczej lecz w podobnej tonacji.


Dwa następne to : Magnetic i Lightyear


Kolejne to : Granite i Lithium



Ostatnie to : Vega i Galaxy



👉 Podsumowanie i wskazówki :


Cienie te mogą być aplikowane za pomocą paluszka,pędzla syntetycznego - najlepiej ! Mogą być nakładane na sucho na powiekę a dla intensywniejszego mocnego makijażu najlepiej aplikować na mokro. 
U mnie najlepiej sprawdza się metoda paluszkiem na sucho bądź zwilżonym syntetycznym pędzelkiem . Ważne aby był to pędzel z włosiem syntetycznym bo naturalnego brokat się nie złapie i osypie pod okiem.

Kochani tak jak wspomniałam na samym początku Moondust została wypuszczona dla prawdziwych kolekcjonerów takich cudeńków i osób,które wykorzystają ją i będą miały z niej pożytek. Łatwo stwierdzić,iż jest ona bezużyteczna jeśli chodzi o osoby,które makijaż wykonują tylko na sobie i to od święta. Wtedy lepiej zaopatrzyć się w jeden, bądź dwa pigmenty Inglot czy KOBO a satysfakcja i zadowolenie z makijażu i efekt, będzie na równi z zadowoleniem z tej palety.
Osobom,które zarabiają makijażem gorąco polecam ten wybór - to zawsze lepsza forma pigmentów w jednej palecie, w jednym miejscu, aniżeli targania dziesięciu rożnych pigmentów w oddzielnych pudełeczkach .

Moja sztuka pali się w rekach właśnie w tym okresie i uważam,że u mnie zawsze będzie miała użytek a ja z niej pożytek :)

Dziękuje,że dotrwaliście do końca i dajcie znać czy używacie pigmentów w makijażu czy są Wam one zupełnie zbędne - choć w to nie uwierzę 😀😀😀 


Buziaki i do następnego ! M 💗

30 komentarzy:

  1. osobiscie nie lubie takich swiecidelek ale jako ze pasjonuje sie wizazem postanowilam ja nabyc :)) i wlasnie jestem w fazie testow. Gradka dla sroczek to napewno ta paleta :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha no tak żadna sroczka nie pogardzi :) ;)

      Usuń
  2. AAA, jakie piękne te kolory, takie prasowane pigmenty. Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie świecidełka, piękne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale bym chciała paluchem dotknąć :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Te cienie mają genialne wykończenia !! Podoba mi się :)
    Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  6. Sprawdziłam tę paletę w perfumerii i zrobiła na mnie wrażenie (zwłaszcza kolory Specter i Element:)), ale z uwagi na to, że jest w niej zielony i niebieski cień, to zrezygnowałam z zakupu - nie znalazłabym dla nich zastosowania;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest typowym dodatkiem do kufra . Inglot ma równie fajne pigmenty więc może tam znajdziesz coś podobnego co właśnie z tej palety Cie urzekło.

      Usuń
  7. So prettyyyy! Thanks for sharing dear :D
    Great blog! I'm following you, follow back?*
    http://omundodajesse.blogspot.pt/

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, jaka pigmentacja <3 Gdybym malowała kogoś więcej niż tylko siebie (no i czasem mamę) to z pewnością inwestowałabym w takie dobre jakościowo palety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre jakościowo i szalone palety ;) :P

      Usuń
  9. Zupełnie nie moje kolory, jednak cienie Urban Decay to moi faworyci. Paletki Naked2 używam już długi czas i od kiedy ją mam, nie poszukuję niczego innego :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paletę Naked2 też mam i masz rację jest świetna :)

      Usuń
  10. Świetny wpis, nie interesuje się makijażem zawodowo, ale zaciekawiłaś mnie !

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, no naprawdę boska ta paleta ;) Trzeba mieć ją w swoim kufrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sliczna!!! Uwielbiam takie swiecidelka! Z palety kilka kolorow nie znalazlyby u mnie zastosowania więc z tego powodu nie skusilabym sie na nia :) cena wysoka ale od czego sa promocje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolory są przepiękne!
    Za mną jednak chodzi Ultimate Basics. Mam Nakes 1,2,3 więc tak do kompletu by się przydala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to ! - do kompletu :D :D Z Palet Naked według mnie najsłabiej wypada jednak 1 ! Też się czaiłam na Ultimate Basics więc niewykluczone,że jeszcze to nadrobię ;)

      Usuń
  14. Ta zieleń i Element ♥ choć dość często słyszę że ich palety są przereklamowane ;x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile odbiorców tyle opinii . W moim odczuciu faktycznie pierwsze palety jakie wypuszczali nie porywały ale z każda kolejna jest lepsza od poprzedniej 💪🏻 Mam wszystkie palety tej marki i z ręka na sercu każda kupiłabym ponownie prócz Naked pierwszej wersji :) Pozdrawiam

      Usuń