czwartek, 29 czerwca 2017

Rimmel Stays Clump - Free Volume Shake Mascara - Recenzja nowości marki Rimmel

Nie należę do wielkich fanek maskar firmy Rimmel . Żaden tusz nigdy się u mnie nie sprawdził, nie zachwycał również wizualnie aby po niego sięgać z drogeryjnych półek . Po prostu zawsze było mi ' nie po drodze' do szafy Rimmel .

Volume Shake kupiłam w sumie przypadkiem, maskara pojawiła się jako nowość i dosyć szeroko komentowana i reklamowana skusiła mnie ! - a jak ! 😁



Kosmetyki Rimmel nigdy nie kusiły mnie na tyle aby zaopatrywać się w każde kolejne nowości,które marka wypuszczała . Ani opakowania ani filozofia produktów nie trafiła do mnie na tyle abym czuła potrzebę zakupu .
Tusz trafił mi się całkowicie przypadkiem, stwierdziłam a czemu nie ! Zaciekawiła mnie jego forma, bowiem tusz nie ma standardowego opakowania, jest dosyć ciężki sam w sobie i w środku mamy aż 9ml tuszu .


Pogrubiający Volume Shake





" Pełna objętość i gładkie rzęsy od pierwszego do ostatniego użycia maskary . To wszystko dzięki pierwszej na rynku, opatentowanej technologii Shake - Shake, która sprawia, że po wstrząśnięciu tusz odnawia się i daje efekt jak po pierwszym użyciu ! "


Opakowanie tuszu przypomina szejker :






Po jego otwarciu nie znajdziemy tradycyjnego zabezpieczenia przed wydobywaniem wystarczającej ilości tuszu ( blokady,stopera ). Nie mam pojęcia jak to dosłownie określić ale mam cichą nadzieję,że wiecie o czym mowa 😊





W środku opakowania umieszczona została mam wrażenie, dosyć spora kulka aby po wstrząśnięciu pomóc Nam 'ożywić' formułę tuszu na nowo - i to faktycznie działa ! Maskara jest ze mną blisko 2 miesiące i ciągle jest jak nowa - tuszu nie używam codziennie, jest dla mnie produktem w formie testów,którego noszę co jakiś czas bowiem mam swoją ukochaną maskarę, bez której długiego rozstania sobie nie wyobrażam więc zdradzam ją tylko w kwestii testów .


Szczoteczka :






Duża, mięsista szczota ! Tak chyba najlepiej określić aplikator,którego z niej wyciągamy . Szczoteczka posiada tradycyjne włosie, dosyć gęsto zbite a po wyciągnięciu aplikatora z opakowania największa ilość tuszu gromadzi się na samym jej czubeczku . Sama nie przepadam za tradycyjną szczotką, wolę silikonowe . Ta natomiast bardzo dobrze radzi sobie z wyczesywaniem nadmiaru produktu z rzęs , ciężko z nią o efekt posklejanych rzęs .


Poniżej efekt przed i po aplikacji Volume Shake :

 


Przed 👇


Po 👇


Przed 👇


Po 👇



Efekt,który widzicie na zdjęciach to warstwa dwóch pociągnięć tuszem 👆


Zalety .... 

 

  • długa żywotność tuszu - tak jak wspomniałam maskara jest ze mną już długi czas i nadal daje radę. 

  • brak efektu posklejanych rzęs - szczotka bardzo dokładnie rozczesuje rzęsy i wyczesuje nadmiar produktu .

  • pojemność - 9 ml to naprawdę spora dawka kosmetyku ! Z reguły pojemności wahają się pomiędzy 6 ml a 9 ml 

  • efekt,który jesteśmy w stanie zbudować : od naturalnie podkreślonych rzęs, do mocno zarysowanych, pogrubionych i zdefiniowanych
 
  • maskara nie skleja i pozostawia rzęsy bardzo elastyczne w dotyku


Wady ...

 

  • Osypywanie się w ciągu dnia - niestety maskara osypuje się i kruszy za każdym razem . Nie następuje to po 3 - 4 godzinach od aplikacji aczkolwiek pod koniec dnia , za każdym razem kończyłam z pandą pod okiem . Nie wygląda to ani czysto ani fajnie ! 

  • Trudność w zmywaniu - oczywiście tutaj musi przyjść z pomocą coś bardzo tłustego, na bazie oleju . Zwykłe micerale nie podołają ! Czasami budziłam się z niedomytym okiem ! 

  • Wielka szczotka - dla jednych to wada , dla innych zaleta . Dla mnie jest to wada, wolę mniejsze , bardziej precyzyjne szczoteczki, dzięki którym docieramy wszędzie tam gdzie chcemy ! W tym przypadku bardzo ciężko o umalowanie tych najkrótszych rzęs w wewnętrznym kąciku oka .


Podsumowując 👇  

 

 


Kochani podsumowując ten produkt nie jestem w stanie polecić go w 100% . Jego osypywanie się w ciągu dnia jest dla mnie nie do przyjęcia :




Może i jakość tych zdjęć jest kiepska bowiem z telefonu i praktycznie z żadnym oświetleniem ale wierzę , że każdy jest w stanie zauważyć co zadziało się pod okiem . Fakt był już to ponad 13 godzinny makijaż ale znam wiele maskar , które tego by mi nie zrobiły ! 

Nie wrócę do jej ponownego zakupu, natomiast zużyję i nadal będę decydowała się na aplikację tego tuszu .  Nie jest produktem , na którym można polegać przez długie godziny ale od 3 do 5 godzin myślę , ze spokojnie da radę bez żadnych dramatów 👌

Cena maskary to 39,99 zł . Dostępna w każdej drogerii  . 

Kończąc ten post chciałabym podkreślić fajny zamysł samego opakowania i formy szejkera . Niezasychającej formuły tuszu i długiej żywotności 👌


Ciekawi mnie czy znany jest Wam ten tusz ? Jeśli tak , to koniecznie dajcie znać w komentarzach poniżej czy i u Was aż tak się sypie pod okiem po długich godzinach od aplikacji 🙏

Buziaki i do następnego z Ulubieńcami ! M. 💗

17 komentarzy:

  1. Efekt daje naprawdę niezły, tylko to osypywanie to koszmar :(

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie niestety osypywanie sie tuszu jest nie do przejscia , a szkoda bo zapowiadal sie swietnie i efekt piekny daje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda efekt daje fajny aczkolwiek żeby uzyskać wachlarz rzęs trzeba się namachać 😅

      Usuń
  3. Ładnie wygląda na rzęsach, ale szkoda że się osypuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja akurat lubię duże szczoteczki ;) Efekt bardzo fajny. Muszę kupić! ;)
    PS. Super blog, dołączam do grona obserwatorów i zapraszam Cię do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tragiczne jest to osypywanie się - pierwszy raz widzę tak ogromne! ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już był naprawdę długo noszony makijaż , mało tego - ja wiedziałam, ze mam pandy pod okiem ale specjalnie w zaciszu domowym trzymałam do zdjęcia 😁 To dopiero poświęcenie 🙏🏻😂

      Usuń
  6. Ładny efekt i świetny pomysł z tym opakowaniem, więc szkoda, że się osypuje :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba mi nie dodalo mojego poprzedniego komentarza :/ Napisze zatem raz jeszcze:
    To osypywanie wyglada strasznie :/ Ja z reguly mam problem z rozmazywaniem sie mascar na dolnej powiece, ale z ta to juz chyba bylaby calkowita przesada :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie często odbijają się na górnej, mam dosyć "puchata" górna powiekę i długie rzesy wiec ciężko znaleźć mi tusz idealny ! A po wodoodporne nie sięgam ze względu na trudność zmywania ... ale już odbijanie się mogę przeboleć w minimalnym stopniu lecz to osypywanie się to dramat 😂🙏🏻

      Usuń
  8. Tak mocne osypywanie się zdecydowanie ten tusz u mnie dyskwalifikuje. Do tej pory nie trafiłam na aż tak osypujący się tusz. Wielka szkoda, bo fajnie wygląda na rzęsach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prezentuje się całkiem całkiem - to fakt, aż odechciało mi się kolejnych nowości tej marki ;)

      Usuń
  9. Przyznam, że nieźle pogrubia rzęsy ale oporne zmywanie i osypywanie się trochę mnie zniechęca. Osobiście nawet lubię tusze Rimmel'a.

    OdpowiedzUsuń